Wsiąkłam w te frywolitki na dobre. Ostatnio zajmuję się tylko tym, reszta (rozpoczętych!) robótek czeka cierpliwie na swoją kolej.
Ukończyłam wreszcie serwetkę! Wzór, jak się dowiadywałam, pochodzi z "Anny", numer z początku lat '90. Nici to DMC Cebelia 20, zużyłam niecały motek 25g. Serwetka ma 28 cm średnicy.



Jest to moje pierwsza większa praca frywolitkowa, tak naprawdę w ogóle jedna z pierwszych:)
Gotowe są też dwie bransoletki frywolitkowe: nici te same (DMC Cebelia), do jednej użyłam turkusów, a do drugiej kamieni o pięknej nazwie "piasek pustyni". Każda z nich była robiona po 3 razy:) zanim uznałam, że może być.



I tak, zaczęłam już kolejną frywolitkę:))