Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 października 2016

Wystawa haftu 2016 - cz.4

Odetchnijcie z ulgą, ponieważ jest to już ostatnia część relacji z tegorocznej wystawy:)))

Na początek filcowanki.

Przepiękne i na pewno bardzo pracochłonne szale:



Z takich rzeczy...


...powstają TAKIE rzeczy!


I takie:


I sówki:)


I takie cudne kameleony! Które tylko udają, że śpią...


... żeby za chwilkę czmychnąć na wyższy punkt obserwacyjny:



I wreszcie - haft hardanger:



 


Przy poniższych zdjęciach proszę nie winić fotografa - po prostu hafty były rozwieszone tuż przed słupem:)))



Cudo:) Aż się chce chwycić za perłówkę:))

 
Jak co roku - stoisko z frywolitką:



O, taką czapkę trzeba było wydziergać na czas w konkursie szydełkowym:

 

A na piętrze znajduje się pasmanteria Jola...

 

 ... gdzie dokonałam tych oto (symbolicznych:D) zakupów.

Żeby była jasność: pasmanteria jest super wyposażona, "dla każdego coś miłego", naprawdę bogaty wybór, materiały do rozmaitych technik robótkowych itd., ale z wystawionych zestawów do haftu po prostu miałam już wcześniej kupione te, które mi się podobały. 

Te miniaturowe zestawy wpadły mi w oko dopiero przy drugim okrążeniu sklepu:D 
 
 

To nowa kolekcja mini-zestawów DMC, o wspólnej tematyce "Szczęście to...". I ja właśnie wybrałam te moje podstawowe składniki szczęścia:
  • moje miejsce na ziemi, dom, do którego zawsze można wrócić:)
  • chwila relaksu przy filiżance herbaty,
  • zakupy! wyprzedaże:D
  • i oczywiście żyrafa;) bo dobrze jest mieć taką żyrafę:)

Oprócz tego na wystawie otrzymałam katalog DMC na 2016 rok:
 
 

A tu dla porównania katalog, który dostałam przy okazji zakupów na wiosnę:


(chyba szykuje się kolejny post zakupowy:D bo wygląda na to, że ja w ogóle nie pokazałam Wam moich zakupów wiosenno-letnich:))


I to by było na tyle. Byłam, zwiedziłam, zdjęcia porobiłam. Liczyłam na większe zakupy;) ale mini-zestawy też mogą być:) Mam nadzieję, że w przyszłym roku wystawa odbędzie się na wiosnę, a DMC zaskoczy nas nowymi wzorami:)

niedziela, 17 kwietnia 2016

Zakupowo w kwietniu

Robótkowo u mnie ciągle nie najlepiej... Niby jakieś chęci są, ale tak bez przekonania. Czekam na lepsze chwile:)))

Ale zakupy - to już inna sprawa:))) Niedawno skorzystałam z promocji w sklepie http://needleart.pl/ (jakby ktoś był chętny, to promocja jest na 15%, do 20.04). Do promocji doszedł fakt, że od jakiegoś już czasu spoglądałam na jedną z dimkowych nowości:))

 

Do mojego stosiku "rzeczy do wyszycia kiedyś tam";) doszły dwa zestawy od Dimensions: większy to widoczek Village Canal, na który już od dawna miałam chęć, i mniejszy obrazek, który prawdopodobnie wyląduje na kuchennej ścianie. 
Dołożyłam też tekturowe bobinki i igły w rozmiarze 26 - zawsze się przydadzą.

Bardzo mile zaskoczyła mnie przesyłka z tego sklepu, aż muszę o tym wspomnieć. Zamówienie złożyłam w czwartek, a już w piątek w południe paczka była w moich rękach:)) Tak trzymać:)


niedziela, 11 stycznia 2015

Nowy SAL i nowy kubek:)

Znowu dałam się skusić nowej zabawie SAL, tym razem organizowanej przez Katarzynę:)

Obrazek, który będziemy wspólnie wyszywać, już od dawna znajdował się na mojej niekończącej się liście "do wyszycia":


Poszczególne pory roku mają być gotowe na ich astronomiczne początki. Oczywiście zaczynamy od wiosny:) Żeby szybciej przyszła!

A w rossmanie udało mi się zakupić taki kubeczek robótkowy, a raczej włóczkowy:)


 Dla tych, co nie przepadają za kolorem różowym;) były jeszcze dostępne takie kubeczki niebieskie:)

czwartek, 27 listopada 2014

SAL Jingle cz. 8 - Joy

Pięknie dziękuję za komentarze pod ukończonymi ptakami - uśmiecham się za każdym razem, jak je czytam:)))

Ukończyłam kolejnego jingla:


W tej części bardzo mi się spodobały kolory, takie naprawdę radosne:) Dorzuciłam guziczek w kropki na środku wielkiego "O".

 

Już się zbliżam do końca tego projektu:)

A przez to, że musiałam uzupełnić mulinki do tego haft, musiałam też odwiedzić pasmanterię. No i wtedy wpadły mi w oko świąteczne mini zestawy DMC. No i tego... musiałam;) Wszystko przez tego SAL'a, no!


środa, 29 października 2014

SAL Jingle cz. 5, zakupy i 2 razy Mollie

Na początek piąta część SAL'a Jingle's:


Proszę zwrócić uwagę na różową gwiazdkę na prezencie:)

No to część hafciarska załatwiona, teraz zakupy:)) Pewnie pomyślicie: znooowu zakupy..:D

Uwaga: dużo zdjęć będzie:)

Udało mi się wreszcie zakupić guziczki i zawieszki do haftu w ilości nieco większej. Zakupów dokonałam w sklepie Świat pasji:


Zawieszki w kolorze srebrnym i miedzianym. Sfotografowałam je razem z miarą, bo niektóre są naprawdę malutkie.


Ptaszkowe klimaty:)


Te malutkie koperty mają 5 mm:)) z jednej strony jest serduszko, a z drugiej zmieścił się napis made with love:)


 Porządne, krawieckie nożyce:))



I trzy pudełka z płaskimi guziczkami. Kwiatki w odcieniach zieleni w różnych rozmiarach. Te na dole, to nie kwiatki, ale (wg opisu) kleksy;) różowe i jasne, no i gwiazdki (jedna już wylądowała na jingle'u:)) Polowałam też na inne kolory, ale mały wybór był.

No to teraz Mollie:))

Najpierw to wydanie specjalne, patchworkowe. Jak zwykle - mój wybór najciekawszych rzeczy z gazetki, nie pokazuję natomiast samouczka, a jest naprawdę porządnie opisany.


 

Poducha "uszyjesz ją w jeden wieczór" - no nie wiem, nie wiem:D Ale podoba mi się dobór tkanin.


Namiot wspaniały! Przypomina mi namiot z koców, jaki budowałam w dzieciństwie w dużym pokoju, na konstrukcji opartej na dwóch fotelach i ławie. Do takiego namiotu wchodziłam z latarką i książką:D Czytałam sobie wtedy, aż przestrzeń w pokoju nie zaczynała być znowu komuś potrzebna:))) A Wy? Budowałyście takie schronienia?:)
 
 

Bardzo fajny przybornik na pędzle do makijażu, chociaż i do drutów lub szydełek też by pasował.


A tu przybornik na mniejsze, robótkowe przydasie.

Mollie patchworkowa ma ponad 150 stron, bardzo przejrzysty samouczek, dużo projektów dla początkujących i sądzę, że przyda się komuś, kto chce rozpocząć przygodę z maszyną do szycia. Na przykład mi:)

A poniżej wybór z Mollie potrafi listopad/grudzień 2014. Według mnie, to nie jest ich najciekawszy numer. Liczyłam na fajniejsze projekty świąteczne. Zresztą, zobaczcie same:


 

Kiedyś się wezmę za koralikową biżuterię:)

 

Filcowe szyszki, fajne, z błyszczącą tasiemką.


Kapciuszki:) Urocze:)


 Szal - widać, że gruby i mięsisty. Najbardziej podoba mi się ta cieniowana włóczka.

 

Włóczkowa gwiazdka. 


Krzyżykowy wzór świąteczny z DMC... to raczej wzorek:)
 

Za to bieżnik jak najbardziej mi się podoba! Ale chyba musiałabym przerobić całą Mollie patchworkową (i to ze dwa razy), żeby podejść do tego bieżnika:)) Projekt ląduje w worku bez dna, o nazwie Kiedyś:)))


Uff, sporo wyszło. Ok, obiecuję, że do końca miesiąca nie będzie już o zakupach:D

piątek, 24 października 2014

Nowy wachlarz i trochę zakupów

Wachlarz Air of Elegance marzył mi się od dawna. Podziwiałam go na blogach innych robótkowiczek i nawet zebrałam już materiały. A potem sobie one poleżały jakiś rok czy dwa:)

 

Wzór: Air of Elegance, New Stitches
Materiał: Zweigart 28 Count Quaker Cloth, kolor biały
Nici: Kreinik, Anchor, DMC



Oczywiście uparłam się, by robić go tak, jak w instrukcji przykazano. Na powyższym zdjęciu tego nie widać, ale każdy poszczególny szczebelek w podstawie wachlarza jest haftowany osobno. Doskonale opisała to Penelopa. I było to dokładnie tak samo nużące:)

Dodatkowo jest to łączenie 2 kolorów anchora z kreinikiem...

Czekałam już na chwilę, gdy będę mogła zacząć haftowaną koronkę. Tempo pracy spadało, spadało, aż w końcu wychodziło około 10 k/f (moja miara, ilość krzyżyków na film:))) Utknęłam tutaj:


i zrobiłam sobie przerwę. Na czas nieokreślony:)  Wiem, zostało mało tej nudniejszej części, ale musi mi się znowu zachcieć;)

Poczułam, że brakuje mi kolorów, więc zapisałam się na SAL wiosenno-letni (bannerek z boku) - tam mi kolorów nie zabraknie:) Do 5 listopada muszę się wyrobić z pierwszą częścią:)

No i czas na zakupy:) 
Na początek hafciarskie, z Hobby Studio:


Niteczki i materiały do TRZECH nowych projektów:)) Jeden zestaw mulin do nowego SAL'a, kolejny projekt wymaga lnu w kolorze kości słoniowej, mulinek w odcieniach różowości i zieloności (coś świta?:)), a ta największa paczuszka to komplet mulin do idealnego pejzażu z lawendą:)


Trochę bobinek i wieszaczek do wykończenia SAL'a jinglowego. Wprawdzie mam ukończone 5/12 części, ale pomysł na wykończenie już się skrystalizował.

 

W Hobby Studio jak zwykle dorzucili katalogi:)) To lubię:D

A poniżej zakupy z e-dziewiarki:


Co jakiś czas zdarza mi się popełnić coś na drutach:) Powyżej Magic z Yarn Art i gratisowa torba na zakupy.


A tutaj już mercedesy włóczkowe: Madelintosh i ręcznie farbowane merino. Będzie się działo:)

Acha, w empiku zauważyłam jeszcze specjalne wydanie Mollie Potrafi, tematyka patchworkowa. Bo wiecie - kiedyś na pewno;) A sama gazetka wydana bardzo ładnie i zawiera dużo prostych wzorów. Cena 19,90 zł.



Muszę się przyznać, że to zaledwie część moich ostatnich zakupów. Zaszalałam na niedawnej wyprzedaży w Needlearcie - przyszła spora paka:D No i dopiero co odebrałam paczuszkę guziczkowo-zawieszkową, jak tylko porobię wyraźne zdjęcia, zaraz się pochwalę;)