Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL Jingles. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL Jingles. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 grudnia 2014

SAL Jingles - KONIEC

Bardzo dziękuję za życzenia i za miłe słowa pod poprzednim wpisem - prace nad Belle & Boo trwają:))

A dzisiaj -  ukończony SAL Jingles u Mysi:)) Ukończony kilka dni temu, ale wiecie, ta świąteczna krzątanina przed Wigilią;)

Ostatnia, dwunasta część "Let it snow":

 

No i całość:

 

Tam, gdzie brakowało, doszyłam jeszcze guziczki. Haft nie jest jeszcze wykończony, ale mam kilka dni wolnego, to na pewno się uda:) Tym bardziej, że już mam potrzebne składniki;)

Bardzo się cieszę, że uczestniczyłam w tej zabawie, bo haft wyszedł super:) A jak go jeszcze oprawię, to ho ho!:D Fakt, że goniłam z nim bardzo pod koniec roku, ale się opłaciło.

Mysiu, bardzo dziękuję za zorganizowanie tego SAL'a!


Życzę Wam wszystkim zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech się Wam spełnią marzenia: i te życiowe, i te zawodowe - no i te robótkowe oczywiście:)

wtorek, 16 grudnia 2014

SAL Jingles cz.11 - Joy

Część 11, czyli przedostatnia:) Szybko mi poszło z tym dzwonkiem - chociaż jak go wyszywałam od góry to wyglądał mi ciągle na włóczkową czapkę:)


 

Została do zrobienia ostatnia, dwunasta część, ornament na dole i już:)) Powoli zaczynam szukać tego wieszaczka kupionego specjalnego do tej pracy - tylko gdzie ja go posiałam?:D

wtorek, 9 grudnia 2014

SAL Jingles cz.10 - Love

Chyba najłatwiejsza i najszybsza część tego SAL'a:)

Przy wyszywaniu tych kwiatuszków naszła mnie ochota na jakiś jednokolorowy sampler (znowu!).
Na razie zostanie w planach, ale kto wie:))


Guziczek dorzuciłam tym razem zielony:)

 

Te części pasują do siebie i przypominają mi trochę znaczki:))

Zostały 2 części:)) Praktycznie widać już metę:)

wtorek, 2 grudnia 2014

SAL Jingles cz.9 - Silent Night


Dzisiaj na szybko, bo kolejna, dziewiąta część SAL'a Jingles ukończona:

 

Bardzo szybko mi poszło z tą sówką, mały fragment tym razem:)

Zdjęcie takie sobie, ze zrobieniem go już nie czekałam na weekend - szybko publikuję, by otrzymać od Mysi kolejną część:))

Wielkie odliczanie: zostały 3 części!

czwartek, 27 listopada 2014

SAL Jingle cz. 8 - Joy

Pięknie dziękuję za komentarze pod ukończonymi ptakami - uśmiecham się za każdym razem, jak je czytam:)))

Ukończyłam kolejnego jingla:


W tej części bardzo mi się spodobały kolory, takie naprawdę radosne:) Dorzuciłam guziczek w kropki na środku wielkiego "O".

 

Już się zbliżam do końca tego projektu:)

A przez to, że musiałam uzupełnić mulinki do tego haft, musiałam też odwiedzić pasmanterię. No i wtedy wpadły mi w oko świąteczne mini zestawy DMC. No i tego... musiałam;) Wszystko przez tego SAL'a, no!


wtorek, 18 listopada 2014

SAL Jingle cz. 7, czyli Fa la la la:)

Dzięki wielkie za doping:)) Kilka wspierających komentarzy i już kolejny jingielek gotowy!

 

Tym razem ptaszek na gałązce, w świątecznej czapeczce - widać już gotowy na zimę:)) Dorzuciłam jeszcze gwiazdkę, bo jak już tyle kupiłam tych dodatków, to z nich korzystam, gdzie się da:))

Tak przy okazji ptaków, to ja chyba jeszcze nie pokazywałam mojego ukończonego drzewa z ptakami:D A ukończony parę miesięcy temu... więc następny post: ukończone i oprawione ptaki:D

piątek, 14 listopada 2014

SAL Jingle cz. 6

Dzisiaj pokazuję tylko kolejną część SAL'a Jingles, czyli "Merry":


W sumie prawie same szlaczki:))) Dorzuciłam guziczek i czerwone koraliki w śnieżynkach.
Na linie "proste inaczej" proszę nie patrzeć - jakoś tak się naciągnęło na tamborku.

Jak widać, gonię z tym SAL'em, bo jest jednak szansa na jego ukończenie w terminie:))

środa, 29 października 2014

SAL Jingle cz. 5, zakupy i 2 razy Mollie

Na początek piąta część SAL'a Jingle's:


Proszę zwrócić uwagę na różową gwiazdkę na prezencie:)

No to część hafciarska załatwiona, teraz zakupy:)) Pewnie pomyślicie: znooowu zakupy..:D

Uwaga: dużo zdjęć będzie:)

Udało mi się wreszcie zakupić guziczki i zawieszki do haftu w ilości nieco większej. Zakupów dokonałam w sklepie Świat pasji:


Zawieszki w kolorze srebrnym i miedzianym. Sfotografowałam je razem z miarą, bo niektóre są naprawdę malutkie.


Ptaszkowe klimaty:)


Te malutkie koperty mają 5 mm:)) z jednej strony jest serduszko, a z drugiej zmieścił się napis made with love:)


 Porządne, krawieckie nożyce:))



I trzy pudełka z płaskimi guziczkami. Kwiatki w odcieniach zieleni w różnych rozmiarach. Te na dole, to nie kwiatki, ale (wg opisu) kleksy;) różowe i jasne, no i gwiazdki (jedna już wylądowała na jingle'u:)) Polowałam też na inne kolory, ale mały wybór był.

No to teraz Mollie:))

Najpierw to wydanie specjalne, patchworkowe. Jak zwykle - mój wybór najciekawszych rzeczy z gazetki, nie pokazuję natomiast samouczka, a jest naprawdę porządnie opisany.


 

Poducha "uszyjesz ją w jeden wieczór" - no nie wiem, nie wiem:D Ale podoba mi się dobór tkanin.


Namiot wspaniały! Przypomina mi namiot z koców, jaki budowałam w dzieciństwie w dużym pokoju, na konstrukcji opartej na dwóch fotelach i ławie. Do takiego namiotu wchodziłam z latarką i książką:D Czytałam sobie wtedy, aż przestrzeń w pokoju nie zaczynała być znowu komuś potrzebna:))) A Wy? Budowałyście takie schronienia?:)
 
 

Bardzo fajny przybornik na pędzle do makijażu, chociaż i do drutów lub szydełek też by pasował.


A tu przybornik na mniejsze, robótkowe przydasie.

Mollie patchworkowa ma ponad 150 stron, bardzo przejrzysty samouczek, dużo projektów dla początkujących i sądzę, że przyda się komuś, kto chce rozpocząć przygodę z maszyną do szycia. Na przykład mi:)

A poniżej wybór z Mollie potrafi listopad/grudzień 2014. Według mnie, to nie jest ich najciekawszy numer. Liczyłam na fajniejsze projekty świąteczne. Zresztą, zobaczcie same:


 

Kiedyś się wezmę za koralikową biżuterię:)

 

Filcowe szyszki, fajne, z błyszczącą tasiemką.


Kapciuszki:) Urocze:)


 Szal - widać, że gruby i mięsisty. Najbardziej podoba mi się ta cieniowana włóczka.

 

Włóczkowa gwiazdka. 


Krzyżykowy wzór świąteczny z DMC... to raczej wzorek:)
 

Za to bieżnik jak najbardziej mi się podoba! Ale chyba musiałabym przerobić całą Mollie patchworkową (i to ze dwa razy), żeby podejść do tego bieżnika:)) Projekt ląduje w worku bez dna, o nazwie Kiedyś:)))


Uff, sporo wyszło. Ok, obiecuję, że do końca miesiąca nie będzie już o zakupach:D

piątek, 10 października 2014

SAL Jingles cz.4 i truskawki

Ann, no rusz się do tego bloga!

Wreszcie jakiś wewnętrzny głos przebił się przez warstwę lenistwa blogowego... No to jestem:)

Najpierw zaległości SAL'owe, czyli Jingle nr 4:



Ptaszki chyba najfajniejsze:) Muszę sobie teraz narzucić konkretne tempo, jeśli chcę zdążyć do Świąt.

W maju wyhaftowałam prezent dla mojej mamy, wybrałam truskawkowy zestaw Orchidei:


Największą zaletą tego zestawu były ramki. Musiałam je jednak potraktować lakierem bezbarwnym, bo trochę farbowały.


 Nie przepadam za haftowaniem na takiej sztywnej kanwie, ale jakoś poszło.



Jak już było gotowe, to przykleiłam za pomocą taśmy dwustronnej do kartonika i przycięłam do odpowiednich rozmiarów. Potem taką kanapkę przykleiłam do ramek i hafciki zamieniły się na noc w kolorowe jeże:)
 

A gotowe wyglądały już tak:


Dzbanuszek ma 18 cm wysokości,


a filiżanka 12 cm.


W kuchni moich rodziców prezentują się tak:


Idealnie wpasowały się w taki wąski kawałek ściany. Ale taki właśnie był plan:)


poniedziałek, 28 kwietnia 2014

SAL Jingles cz. 3

Trzeci Jingle:)) wyjątkowo przytulny i apetyczny, w sam raz na chłodniejsze wieczory: gorąca czekolada, ciasteczka, no i przydałby się jeszcze kominek... a tak musi wystarczyć ciepła skarpeta:D

  
Udało mi się dobrać idealny guziczek do tego haftu:)) Kupiłam je w empiku z myślą, że mi się kiedyś przydadzą. I proszę:)) W ogóle zaczęłam zbierać małe guziczki i zawieszki do haftu, bo jak potrzebuję, to akurat nie mam. Więc chomikuję na zapas, jak i całą resztę przydasi;)



I jeszcze imieninowy prezent dla mojej Mamy, do kompletu z tymi hafcikami. Ten oprawiłam tak samo: ramkę dołączoną do zestawu potraktowałam lakierem, a sam haft zabezpieczyłam folią do drukarek.


niedziela, 16 lutego 2014

Rudolf i Mollie

To nie tak, że będę publikować się tylko przy okazji prezentowania gazetek albo kolejnego Jingla:)) Po prostu HAED'a chciałabym pokazać z ukończoną kolejną stroną - a obecna ma tyle zmian kolorów, że idzie to bardzo powoli. Mam też kilka ukończonych projektów, które na pewno pokażę i mam nadzieję, że niedługo;) 

Ale dzisiaj tylko dwa tematy:

po pierwsze udało mi się ukończyć drugą część Jinglowego SAL'a. Proszę Państwa, oto Rudolf:


Jak przystało na porządnego Rudolfa, nos mu się świeci (nieupudrowany widać;))), w czym na pewno pomaga mu czerwony koralik. W oryginale był malutki czerwony guziczek, ale nie udało mi się takiego dostać. Zmieniłam też trochę dolny ornament, umieszczając w środkach kwadratów matowe koraliki. 

Obie części wyglądają tak:


O ile z dodatków do Rudolfa jestem w 100% zadowolona, to pierwszy obrazek może jeszcze zmienię. Nie do końca pasują mi koraliki przy napisie, no i szukam jeszcze jakiejś fajnej śnieżynki na drzwi. Ale spokojnie, nie śpieszy się przecież;)

A po drugie, wyszedł nowy numer Mollie potrafi (nie do wiary, jak ten czas pędzi!).

Poniżej to, co spodobało mi się najbardziej:



Zmarźluchowy komin:))


Wreszcie coś krzyżykowego. Oprócz tego jest jeszcze wzór róży DMC.



Przytulne poduchy:)





Dzisiaj natrafiłam na ostatni egzemplarz tej gazetki w empiku: albo tak mało przyszło, albo tak szybko została wykupiona:))


A na koniec jeszcze zdjęcie ze spaceru nad morzem:) A nad morzem, wiadomo, wieje;) - i zimę nam wywiewa:)) Mam nadzieję, że na dobre i wiosna już się szykuje! Chociaż trochę jeszcze mglisto...