Dzisiaj na tapecie - zestaw firmy Riolis. Robiłam go od razu z myślą "na prezent", dla mojej Mamy na imieniny. Wczoraj gotowy haft oddałam do oprawy, a od początku wyglądało to tak:
W zestawie materiał, muliny, wstążki, koraliki i igły (dwa rozmiary):
Najpierw zabrałam się za krzyżyki:
Tutaj wyhaftowane już wszystkie:
Po krzyżykach wyszyłam backstitchową koronkę i dodałam część koralików. Na tak przygotowanej bazie zaczęłam wyszywać swój pierwszy haft wstążeczkowy:) Nie jest idealnie, ale z każdym kolejnym płatkiem coraz bardziej kumałam, o co chodzi:)) A chodzi o to, by nie ściągać za mocno wstążeczek. Następnym razem pójdzie mi już lepiej:)
Przy konwaliach też są przyszyte koraliki:
Końcówki kokardki potraktowałam jeszcze klejem do tkanin, żeby się nie strzępiły.
Raczej nie pokazuję "tyłów" moich haftów, ale może kogoś zainteresuje, jak wygląda plątanina wstążeczkowo-mulinowa;)
Teraz czekam z niecierpliwością na oprawę:)