W zestawie materiał, muliny, wstążki, koraliki i igły (dwa rozmiary):
Najpierw zabrałam się za krzyżyki:

Tutaj wyhaftowane już wszystkie:
Po krzyżykach wyszyłam backstitchową koronkę i dodałam część koralików. Na tak przygotowanej bazie zaczęłam wyszywać swój pierwszy haft wstążeczkowy:) Nie jest idealnie, ale z każdym kolejnym płatkiem coraz bardziej kumałam, o co chodzi:)) A chodzi o to, by nie ściągać za mocno wstążeczek. Następnym razem pójdzie mi już lepiej:)
Przy konwaliach też są przyszyte koraliki:

Końcówki kokardki potraktowałam jeszcze klejem do tkanin, żeby się nie strzępiły.
Raczej nie pokazuję "tyłów" moich haftów, ale może kogoś zainteresuje, jak wygląda plątanina wstążeczkowo-mulinowa;)
Teraz czekam z niecierpliwością na oprawę:)