sobota, 27 kwietnia 2013

Wystawa Dni Kraftu 2013, cz. 4

Jeśli Wam się jeszcze nie znudziła relacja z wystawy - to zapraszam na czwartą i ostatnią część;)

Na początek pokażę, od czego zaczęła się moja wizyta na wystawie:


Poznajecie? Jeśli nie, to zajrzyjcie na blog Mglisty sen, a szczególnie do tego wpisu.

Zauważyłam tę fantastyczną torbę na stoliku, następnie krótkie pytanie o jej właścicielkę - i już szłam się przedstawić Joannie, czyli autorce bloga Mglisty sen:)) Gdyby nie TA torba, nie poznałybyśmy się na pewno! Jak to się dzieje, że robótkowiczki;) nawiązują kontakt tak łatwo? I dlaczego takie spotkania trwają tak krótko? Asiu, bardzo się cieszę z naszego przypadkowego spotkania i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się spotkać na dłuższe pogaduszki:))

Pokażę raz jeszcze panel z hardangerem, a szczególnie to cudne serduszko:

 photo wystawa2013_45.jpg

Zachwyciły mnie też małe szydełkowe stworki - amigurumi:

 photo wystawa2013_46.jpg

Te króliczki były tak słodkie, że myślę o przypomnieniu sobie znajomości z szydełkiem:) A to niebieskie w koszyku, to ok. 3 cm wielorybek:)))

Filcowanki:

 photo wystawa2013_47.jpg

Wyszywane poduchy:

 photo wystawa2013_48.jpg

Koronkowe taśmy:

 photo wystawa2013_49.jpg


A tutaj już zupełna nowość, czyli włóczka (?) Hoooked zpagetti od DMC:

 photo wystawa2013_44.jpg

Nie wiem, czy nazwać to włóczką, ponieważ jest to raczej "coś" przypominające sznurówkę - zrobioną z t-shirta:) Motki są ogromne (0,5 i 1 kg) i służą do błyskawicznej produkcji: czy to torebki, czy koszyczka, czy osłonki na doniczkę itd.

Tutaj przykłady torebek:

 photo wystawa2013_51.jpg

 photo wystawa2013_50.jpg

i uchwytów do torebek:

 photo wystawa2013_43.jpg

Dzierganie z czegoś takiego to naprawdę świetna zabawa, o czym przekonałam się na tej wystawie:) Bardzo miła właścicielka sklepu nadodatek.pl pokazywała na swoim stoisku, co można zrobić z tych makaronów;) Więc skorzystałam z okazji, zakupiłam 1 kg motek i szydełko w rozmiarze 10, a podczas nauki udało mi się wykonać coś takiego:

 photo hoooked_koszyk01.jpg

dla wyjaśnienia: jest to początek koszyczka:) Chociaż pewnie będzie spruty i zaczęty od nowa na serio, to daje jakiś pogląd na temat tej włóczki. Jakoś te torebki nie przemawiają do mnie, ale koszyczek z makaronów może się całkiem nieźle sprawdzić.

Dodatkowo otrzymałam jako gratisy te dwie publikacje z haftem hardanger:

 photo wystawa2013_ksiazki.jpg

A na koniec pokażę mój jedyny zakup hafciarski:

 photo zakupy_naparstkihaft.jpg

Już wcześniej podobał mi się ten wzór (będzie miłym dodatkiem do mojej kolekcji naparstków), więc przy okazji wystawy zakupiłam go w pasmanterii w galerii przymorze - tam, gdzie odbywała się wystawa. Na samej wystawie nie można było kupić zestawów.


Uff, to była bardzo szczegółowa relacja:) Mam nadzieję, że w przyszłym roku organizatorzy zdecydują się jednak na więcej punktów wystawowych w różnych miastach!


Linki do poprzednich części relacji z wystawy:
Wystawa Dni Kraftu 2013, cz. 3
Wystawa Dni Kraftu 2013, cz. 2
Wystawa Dni Kraftu 2013, cz. 1

17 komentarzy:

  1. Ania! Co sie stalo z Toba? Tylko jeden zestaw? Chora bylas?:P
    Odkad ponad rok temu haftowalam kilka haftow z naparstkami ten wzor tez czeka na swoja kolej. Tylko, ze kilka elementow mi sie nie podoba i myslalam nad wprowadzeniem kilku zmian i wyxxx na mniejszej kanwie, przynajmniej 18ct.
    Dzieki za wszystkie czesci relacji z wystawy! Tez licze, ze za rok cos sie zmieni na lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko to mi się podobało:) Też się zastanawiam, czy nie zmienić tej kanwy...

      Usuń
  2. Oby, oby coś się zmieniło na lepsze w kwestii ilości punktów wystawowych! A na dziś dzień dziękuję za relację - czuję się całkiem jakbym była razem z Tobą. No właśnie: czy trzeba aż wystaw żeby spotykać się w realu???

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że relacja się podobała:)

      Usuń
  3. Włóczka makaronowa jest bardzo fajna, tylko jej cena, jak na nasz rynek, zaporowa. Ja swoje motki zrobiłam ze starych t-schirtów. Kiedyś może coś z nich zrobię i pokażę na blogu. Zakupiony zestaw naparstkowy bardzo mi się podoba. Jeszcze raz dziekuję za obrzerne relacje z wystawy! Może w przyszłym roku takie cuda pooglądam osobiście w Katowicach :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, droga, ale musiałam spróbować:)

      Usuń
  4. Fajną fotorelację zrobiłaś :). Szkoda, że było to tak daleko ode mnie.
    Następna okazja do spotkań to będzie chyba wystawa "Złota igła" w następnym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy nie byłam na tej wystawie, może wreszcie się uda:)

      Usuń
  5. Zakup piękny, a relacja nam się wcale a wcale nie znudziła, wielkie dzięki za nią! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i za miłe słowa!

      Usuń
  6. Ania, wielkie dzięki za relację :) mam nadzieję że jednak wystawa powróci w innych miastach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę:)
      Ja mam też nadzieję, że asortyment wystawowy również będzie większy:)

      Usuń
  7. Takie coś zobaczyć - marzenie. Wiem, że to nie wyjazd w kosmos, ale jednak czasem i taki pozostaje w sferze marzeń... Zakup bardzo trafiony - taką włóczkę wykorzystałabym na dywanik :) Ale Twój koszyczek też będzie super - ja lubię takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obejrzałam całą Twoją relację i aż żałuję, że nie mogę się załapać na taką wystawę jako widz, byłoby , co podziwiać!Pozdrawiam i miłych majowych dni życzę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana , relacja super , wypatrzyłam w niej więcej niż w realu. Nie dostałam od ciebie maila , więc ponów proszę jego wysyłanie. Cieszę się , że się zobaczyłyśmy w Gdańsku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam na robótkowe spotkania w Gdańsku - szczegóły na forum maranciaków: http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?p=509640#509640
    Pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń