Po krótkiej;) przerwie przychodzę dzisiaj do Was ze świeżutką relacją z tegorocznej Wystawy haftu DMC. Uprzedzam - będzie dużo zdjęć, więc całość podzielę na kilka części.
Na początek poleci haft krzyżykowy:)
Wystawa odbyła się w tym samym miejscu, co w latach poprzednich, czyli w Galerii Przymorze w Gdańsku. Tym razem trwała tylko jeden dzień, więc trzeba było się pośpieszyć, by zobaczyć nowości i wziąć udział w zawodach w szydełkowaniu:))
Ogólne wrażenie: trochę mało... Jakby co roku ta wystawa była mniejsza. Ale cieszę się bardzo, że w ogóle się odbyła, że mogłam spotkać znajomych i nacieszyć oczy pięknie wykonanymi pracami.
Prezentowane były hafty krzyżykowe, hardanger, frywolitka, szycie, prace szydełkowe i filcowanki:) Oprócz tego można było wziąć udział w warsztatach robótkowych z różnych dziedzin.



Widok z góry:

I zaczynamy prezentację haftów krzyżykowych:))
Przede wszystkim nowość DMC, czyli cieniowane, bardzo kolorowe muliny Coloris:

(Zwróćcie uwagę na tę cudną poduszkę hardangerową na dole!!)
Każdy kwiat tylko jednym motkiem:


Zakładka bardzo mi się spodobała:) kto wie, może taką popełnię:))


Złote myśli;)

(potem będzie ich więcej, chyba jakaś nowa seria)
Śliczne i takie delikatne te wzory;) pokazano też okładkę książki, z której pochodzą:


Psiaki wyglądają znajomo...

A tu już zupełnie inne klimaty, bardzo kolorowe:))

Świetna, wesolutka seria:)) hafty wyglądają na dość proste:

Sówki rządzą:))




Tutaj zrobię przerwę, bo (zieeew) trochę późno i już prawie (zieeeeeew) zasypiam;))
Jutro dalsza część haftów krzyżykowych, a w kolejnych częściach hardanger i naprawdę cudne filcowanki:)) A na sam koniec pokażę Wam moje zakupy:D
Ale z Ciebie swinka, zakupy na samym koncu!!!!!!! Jak ja wytrzymam? :P
OdpowiedzUsuńDzieki za coroczna relacje! Bylam w tej galerii w maju i liczylam bardzo na kwietniowa wystawe, ale mnie i inne nastawione na ta pore roku hafciarki olali:( Szkoda, bo nie wiem za ile lat bede znowu w Polsce:(
Fajna relacja, coloris super daja efekt, ale chyba najbardziej podobaja mi sie kolorowe i wesole drzewa :)
Fajnie, ze jestes i nie znikaj na tak dlugo!
Ha! Najlepsze zostawiam na koniec:)
UsuńSzkoda, że nie zawitała do Wrocławia :( Zawsze była okazja do jakichś zakupów... Ale 600 km nie będę jechała aby obejrzeć kilka haftów :(
OdpowiedzUsuńRozumiem Cię, też bym nie jechała tak daleko. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie więcej wystaw.
UsuńUrocze te delikatne wzorki! fajna wystawa, może i mała, ale i tak można znaleźć coś dla siebie, szkoda, że miałam tak daleko:P pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za fotorelację!
OdpowiedzUsuńNawet nie miałam pojęcia, że będzie jakaś wystawa i to jesienią. Nawet nie miałam takiej informacji od przedstawiciela DMC. Nawet się nie zająknął:)
Fajnie, że pokazali coś z muliną Coloris. Zakładka jest świetna!
Dziękuję za relację! Przez wsiąknięcie w patchwork niemal zapomniałam o hafcie ale przyznaję że też nie spodziewałam się wystawy jesienią, bo zazwyczaj była organizowana wiosną.
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze że dotychczasowe zdjęcia pieczętują trend w DMC obecny od kilku lat: zmierzch krzyżyków, promowanie znacznie szybszych technik, dających efekt w krótszym czasie.
Te bardzo kolorowe cieniowane muliny bardzo szybko zmieniają kolory - prawdę mówiąc nie podjęłabym decyzji o wprowadzeniu ich do handlu.
Z przyjemnością wracam myślami do tych wzorów DMC które zrobiłam i tych które mi zostały. Mam do czego wracać, bo to co teraz jest w ofercie mnie osobiście nie satysfakcjonuje.
Nie marudzę.
I baaardzo się cieszę się jesteś :*
Doskonale ujęłaś te trendy w DMC - ja się cieszę, że mam naprawdę spore zapasy zestawów. Jakoś trzeba to przeczekać:)
UsuńDzięki:) zdmuchnęłam już kurz i wracam do blogowania:D