Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2015

Belle & Boo "Hot Chocolate" - KONIEC


I już koniec wyszywania Belle & Boo "Hot Chocolate":) Zdecydowanie za szybko, ponieważ cieszyłam się każdą chwilą spędzoną nad tym haftem.


Wygląda trochę jak strona książki z opowiadaniami:)

Nawet, gdy miałam już trochę dosyć wyszywania białej narzutki na fotelu, zaczęłam wyszywać backstitche. Tak dla odmiany:) Chociaż z reguły wyszywam backstiche już po skończeniu krzyżyków.


Na poduszce starałam się uzyskać efekt pikowania:



Dopiero potem dokończyłam nogi fotela, zostawiając sobie najlepsze na sam koniec:)

Wisienka na torcie, czyli królik pod fotelem:


Królik powstał z takiej pastelowej plamy:)


Jeszcze nie wiem, jak oprawię ten haft, ale pewnie będzie to jakaś jasna, prosta ramka.

Jeszcze raz sprawy techniczne:
Wzór: opracowany przez Chagę, na podstawie obrazka Belle & Boo "Hot Chocolate" 
Materiał: len Belfast 32 ct, kolor ecru
Muliny: DMC, wyszywam dwiema nitkami
Wymiary: 13 x 17 cm

Bardzo dziękuję Chadze za umożliwienie mi testowania swojego wzoru. Było to ciekawe doświadczenie, ponieważ praca nad tworzeniem wzoru to ciągły proces ulepszania. I chociaż konieczne były poprawki i prucie w trakcie wyszywania, bardzo się cieszę, że mogłam w tym uczestniczyć:)


Aktualizacja:
Po komentarzu Chagi obszyłam jeszcze backstitchami kropki na kubeczku:


I jest lepiej, czyli wyraźniej:)

sobota, 27 grudnia 2014

Belle & Boo "Hot Chocolate" - cz. 4

Nawiązując jeszcze do poprzedniego wpisu: nie udałoby mi się ukończyć SAL'a Jingles w terminie gdyby nie WY. To Wasze komentarze mnie mobilizowały:) Wielkie dzięki!

A dzisiaj kolejna odsłona Belle & Boo. Można powiedzieć, że mam połowę - połowę fotela:D


Ale przyznaję, że idzie szybko:)

sobota, 20 grudnia 2014

Belle & Boo "Hot Chocolate" - cz. 3

Dzisiaj kolejny fragment obrazka "Hot Chocolate":) Zdjęcie robione w świetle dnia - powiedzmy,  że w świetle...;)

Kubek załatany, pewna osóbka na hafcie zyskała już obie poduszki, a co najważniejsze - wreszcie ma głowę:)) Z kokardką.

 

Przede mną największy obszarowo fotel, stanowiący jakby tło dla dziewczynki.

No to do roboty - królik sam się nie wyszyje:)))

środa, 17 grudnia 2014

Belle & Boo "Hot Chocolate" - cz. 2

Widzę, że ten haft wzbudził zainteresowanie:) Wszystko to zasługa Chagi, która zaproponowała testowanie wzoru!

Dzisiaj druga odsłona Belle & Boo "Hot Chocolate":

 

Pojawił się już Ktoś, prawdopodobnie w piżamce:)) Ta żółta kratka u góry to wcale nie jest głowa - tylko (jeszcze) przeciekający kubek;). A, i ten Ktoś wcale nie siedzi na ławce:) a jakoś tak to mi wyszło na tę chwilę:))

Jak mi się haftuje? Super: niby jest tu kilkanaście kolorów, ale "plamy" są całkiem spore i nie trzeba tak bardzo skakać z krzyżykami po całym hafcie:) Aż chce mi się dalej haftować z ciekawości jak to wyjdzie! No i czekam na królika - ale jego zostawiłam sobie na deser:))

niedziela, 14 grudnia 2014

Belle & Boo "Hot Chocolate" - cz.1

Zostałam testerką:))

Niedawno Chaga szukała osób chętnych do wyszywania obrazka z serii Belle & Boo "Hot Chocolate" według wzoru swojego opracowania. Zgłosiłam się od razu - i się udało:)) Tutaj można obejrzeć ten obrazek. Spodobał mi się bardzo! Dlaczego? Po pierwsze: gorąca czekolada:)) Po drugie: królik! Taki długouchy słodziaczek:)) Cały obrazek promieniuje ciepłem, spokojem i domową atmosferą.

Materiał wybierałam spośród trzech najjaśniejszych lnów Belfast 32ct, jakie mam:


Od lewej: biały, kość słoniowa i ecru. Od razu odrzuciłam kolor naturalny i ciemniejsze. Chciałam zachować ciepłą, przytulną kolorystykę:))

Wybrałam kolor ecru. Czego oczywiście nie widać na zdjęciu;)


A oto pierwsze krzyżyki postawione wczorajszego wieczoru. Zaraz zabieram się do dalszego testowania:) Nie mogę się doczekać tego królika!

 

Po ostatnim intensywnym okresie wyszywania na aidzie 14 trzema nitkami (SAL Jingles) te krzyżyki wydają mi się tak małe, a nitka cieniutka:D Częściej trzeba zmieniać materiały chyba:)))

Ciekawe, jak wyjdzie królik...

Jeszcze dla porządku technikalia:
Wzór: opracowany przez Chagę, na podstawie obrazka Belle & Boo "Hot Chocolate" 
Materiał: len Belfast 32 ct, kolor ecru
Muliny: DMC, wyszywam dwiema nitkami

P.S. wspominałam już o króliku?:))

piątek, 21 listopada 2014

Ptaki - KONIEC

Jak pisałam w poprzednim poście - dzisiaj coś ukończonego. Dodam, że ukończonego w maju tego roku:) Dobrze, że porobiłam wtedy zdjęcia, a nie teraz, kiedy światła dziennego jest tak mało.

 

Wyszywane z przerwami naprawdę długi czas:) Miał to być haft na wyjazdy: z jednym kolorem muliny, więc łatwy w transporcie i przechowywaniu. Ale przerwy pomiędzy moimi wyjazdami były tak długie, że w końcu go zarzuciłam mniej więcej w połowie; znudził mi się, czy co?:) 

Do wykańczania go podeszłam już zadaniowo.


Jest to haft negatywowy, inaczej Assisi (z Asyżu) lub negative embroidery. Można powiedzieć, że to taka wersja haftu, gdzie muliny idzie znacznie więcej, niż w wersji "normalnej":D


Parametry techniczne:

Mulina: DMC, kolor 3809, poszło jakieś 6 czy 7 motków
Materiał: len Belfast 32, kolor Light Mocha, krzyżyki co dwie nitki
Wzór: A mon ami Pierre "Arbre aux oiseaux"
Wymiary samego haftu: 18,5 cm x 25 cm
Wymiary z oprawą: 28,5 cm x 35,5 cm

 


Prosta, jasna ramka: takie lubię najbardziej:) Poza tym haft znalazł swoje miejsce w nieco ciemnym przedpokoju - taka ramka ładnie odznacza się od ściany. 


poniedziałek, 30 grudnia 2013

SAL sosnowy i wiosenny: oprawione!

Zdjęcia mi się gromadzą na dysku, a pisać nie mam kiedy.  No i potem powstają takie zbiorowe posty:) Przed końcem roku chciałam Wam pokazać ostatnio oprawione hafty.

Na początek SAL sosnowy u Agnieszki.
Status: ukończone, oprawione:)


Parametry:
Materiał: len Belfast 32 ct, kolor naturalny
Nici: mulina DMC, kolor B5200, poszło 5,5 motka
Wymiary: sam haft to 87 x 16,5 cm, razem z ramą 97,5 x 29 cm



A całość oprawiona wygląda tak:


Ramka do tego lnu pasowała mi właśnie taka, jak najbardziej naturalna.

Cieszę się bardzo, że udało mi się ukończyć ten haft w terminie. Agnieszko, bardzo dziękuję za wspólną zabawę:)


Kolejny ukończony SAL już pokazywałam, a teraz dodatkowo zdjęcia już oprawionego haftu:


SAL wiosenny u Diany.



Wymiary: sam haft to 21 x 21 cm, a z ramką 27 na 27 cm.

Na koniec jeszcze zobaczcie, jaką cudną kartkę dostałam od Ani:



Bardzo, bardzo dziękuję!


A co do gwiazdy hardangerowej: ukończyłam, a co najważniejsze, już wręczyłam! Fotki później;)


Wygląda na to, że zobaczymy się w przyszłym roku;) Tyyyyle (ha ha...) haftów udało mi się wykończyć i już zastanawiam się, jaki rozpocząć następny, już się cieszę na myśl o kolejnych pracach:)) Już zdążyłam się oczywiście zapisać na kolejny SAL:))) Ja się chyba nie umiem nudzić!

I właśnie tego Wam życzę na Nowy (robótkowy) Rok 2014: tej przyjemności, jaka płynie z rozpoczynania nowych haftów - i tej satysfakcji, jaką niesie ze sobą ich ukończenie:D Wszystkiego dobrego!

czwartek, 19 grudnia 2013

SAL Bożonarodzeniowy 2013

Witajcie! (po "krótkiej" przerwie;))

Zauważyłam już na kilku blogach wpisy o zbyt krótkiej dobie - chyba i mnie to dopadło. Ostatni czas to ciągły niedoczas:) I tak sobie pomyślałam: skoro nam brakuje czasu, to gdzie się ten czas podział? Ktoś musi mieć nadwyżkę chyba:)) 

A ja w tym okresie świątecznym postaram się nadrobić zaległości blogowe i pokazać, co się u mnie robótkowego działo.

Już w październiku miałam przygotowane materiały do nowej zabawy u Diany: SAL Bożonarodzeniowy 2013. Taka śliczna, robótkowa choineczka:) 

(Tak! Na zdjęciach widać jeszcze słoneczną pogodę:))

Na materiał wybrałam len Petit Point Belfast 32 ct:


(zestaw Permina załapał się do zdjęcia zupełnie przypadkowo:))

Bardzo mi się spodobały te kropeczki:)



Kolory nitek to:
  • DMC 321 (czerwony)
  • DMC 3347 (zielony)
  • DMC B5200 (biały)
Później dołożyłam jeszcze DMC 30738 (satynowy złoty) i srebrną metaliczną nitkę DMC E168. Oraz trochę złotej nitki na nożyczki, niestety z nieopisanej bobinki.



I na tym etapie jestem teraz, mniej więcej połowa haftu za mną. Zwróćcie uwagę na tę malutką maszynę do szycia:))

W całym wzorze występuje kilka elementów związanych z robótkami: nożyczki, maszyna, koszyk... A ja dołożę jeszcze kilka:) A jak?


Takie śliczne zawieszki zauważyłam w sklepie stacjonarnym z elementami do tworzenia biżuterii. I w tym momencie pomysł na haft był już zaklepany:) Fajne jest takie uczucie, kiedy nagle wszystko wskakuje na swoje miejsce - i nie mówię tu tylko o haftach;)

I tutaj musiałam odłożyć haft, więc prawdopodobnie choineczka będzie gotowa po świętach. A to dlatego, że wpadłam na super pomysł na prezent - i tylko dlaczego zawsze te pomysły przychodzą ciut za późno?:))

Dokładniej o hafcie na prezent będzie w następnym poście, a na razie jedno słowo: hardanger:))


piątek, 27 września 2013

Postępy: HAED i las

Ostatnio to więcej czytam Waszych blogów niż zajmuję się swoim:) Ale hafcikowo się dzieje, i to całkiem sporo.

Powrót do HAED'a cieszy mnie najbardziej!

Było tak:


A jest tak:)


Powoli wyłaniają się zarysy twarzyczki:)) Za to pozostała górna połowa haftu to w większości ośnieżone góry, czyli nieco monotonnie. Ale dam radę! W końcu to super uczucie, kiedy powoli znikają białe plamy:)

Przez HAED'a trochę odstawiłam na boczny tor haft sosnowy. Ale i tak udało mi się wyszyć kolejne drzewo:


Idę teraz od najwyższego, środkowego drzewa w lewo. I mam nadzieję, że uda mi się skończyć ten haft zgodnie z założeniami, czyli do końca roku.

Na koniec małe hafciki, jakie wyszywałam w tempie ekspresowym na prezent. Miało być coś na bardzo wąski kawałek ściany. Wiedziałam, że nie zdążę pojechać do oprawy, więc zdecydowałam się na mini-zestawy DMC. Chyba wszystkim znane, te z bambusowymi ramkami w zestawie:


Ramki pomalowałam dwukrotnie lakierem do decu, musiałam też pomyśleć o zabezpieczeniu hafciku, ponieważ miał być przeznaczony na kuchenną ścianę. Szkiełka nie zdążyłabym przyciąć, ale wpadłam na pomysł wykorzystania sztywniejszej folii. Idealną znalazłam w ... sklepie papierniczym:) Jest to folia do drukarek, bardzo sztywna i jak widać (a raczej nie widać;)) matowa i bezodblaskowa. Przycięłam tak, aby pasowała do okienka i voila:)

środa, 21 sierpnia 2013

SAL wiosenny - koniec

I już - koniec haftu wiosennego:) Kończyłam go z małą nutką niechęci, ponieważ tak świetnie się go wyszywało:) Nieczęsto się coś takiego zdarza...


Pod płotem kolejna porcja moich "ulubionych" różyczek. Ale wiadomo, że:
a) różyczki same się nie wyszyją
b) te u góry okazały się być bardzo ładne po dodaniu backstitchy,
więc jakoś (w miarę sprawnie) poszło;)


Gęsi dodałam oczko używając french knota - u którejś z salowiczek to podpatrzyłam, niestety nie mogę teraz znaleźć u kogo.


W każdym domu musi być serce:) Albo w ogródku:D



Ptaszek siedzący na łopacie;) - kilka krzyżyków i kresek, a tak mi się podoba!


Obrazek ma już swoje zaklepane miejsce w przedpokoju:)) Tylko czeka go jeszcze oprawa.


Bardzo dziękuję Dianie za zorganizowanie wspólnego krzyżykowania i za możliwość wyszycia tego wspaniałego wzoru:))

wtorek, 6 sierpnia 2013

SAL wiosenny - postęp 5

Na szybko, pourlopowo;), pokazuję zaległy postęp w SAL'u wiosennym - bo zaraz kolejny czwartek i kolejny postęp wypadałoby pokazać;)


Od poprzedniego razu ukończyłam rządki z doniczkami i warzywami. Zaczęłam płotek, czyli już ostatni rządek niestety:) - bo ciągle haftuje mi się ten obrazek świetnie, bez śladu zniechęcenia:)

A teraz postaram się nadrobić zaległości w czytaniu Waszych blogów:)

czwartek, 11 lipca 2013

SAL wiosenny - postęp 4

Ależ te tygodnie szybko mijają, jak ma się określony dzień na publikowanie postępów:) Ale z drugiej strony - to motywacja jest na 100%!

Różyczki skończone po obu stronach (są jeszcze jakieś na samym dole, ale na razie o tym nie myślę...). Dodatkowo udało mi się zacząć następny rządek: doniczki, część kwiatków i gęś:) Te małe elementy wzoru haftuje mi się najprzyjemniej.


Dziękuję ślicznie za komentarze pod poprzednim, leśnym postem:) Krasnoludki pozdrawiają;))

poniedziałek, 8 lipca 2013

SAL sosnowy na półmetku

Oprócz początku nie pokazywałam postępów przy tym hafcie, więc teraz mogę dumnie zaprezentować połowę (z hakiem) lasu:


Ten hak to lewa strona największego drzewa, tego po lewej stronie:) - bo połowa przebiega dokładnie przez środek tego drzewa. Czyli ukończona połowa (prawa) z hakiem (lewym) :))

Teraz idę w lewo w las i istnieje poważna szansa, że uda mi się las wykończyć do końca tego roku!

Kanwa wymiętolona chyba przez krasnoludki, bo to niemożliwe, żebym to ja..:D

czwartek, 27 czerwca 2013

SAL wiosenny - postęp 3

Ten postęp przy hafciku odbywał się pod hasłem "różyczki". Różyczki dały mi trochę w kość, dość wolno mi szło przy tym fragmencie haftu... Jak widać, zdążyłam zrobić tylko lewą część obrazka, z czego najbardziej w trakcie roboty podobała mi się doniczka;) Natomiast cztery kolory różowości i trzy zieleni powodowały coraz wolniejszą pracę - do czasu, kiedy wykończyłam roślinki backstitchami. Konturki zrobiły to, co powinny - czyli podkreśliły motywy. I nagle polubiłam bardzo te różyczki:)) 



Wygląda to naprawdę nieźle:) Teraz zaczęłam prawą doniczkę i wiem, że praca nad kolejnymi różyczkami będzie powolna, ale efekt będzie taki, jak trzeba:)


Dzięki za komentarze pod poprzednim postem, bardzo się przydają takie miłe słowa:)) A ja postaram się zmobilizować i pokazać kolejną oprawioną pracę:) 

środa, 19 czerwca 2013

Niebieski kwiat oprawiony

Z odwiedzin u rodziny przywiozłam coś anginopodobnego (na pewno pod względu intensywności bólu gardła...), co powaliło mnie do łóżka tak, że ani ręką, ani nogą - o igiełce nie wspominając;) Teraz już jest lepiej, a dieta płynna też ma swoje plusy:D Tylko tej słonecznej pogody mi trochę szkoda.

Ale przynajmniej mam czas pokazać zaległości, i to zaległości oprawione:


"Niebieski kwiat", wzór pochodzi z książki "Mon journal au point de croix".


Jak pisałam wcześniej, haft ten wyszywałam na prezent, zdążyłam odebrać z oprawy akurat tuż przed 26 maja:) 
Spodobało się i nawet od razu go powiesiłam w kuchni u moich rodziców:) Przedtem "na oko" wymierzyłam wolne miejsce na ścianie i na szczęście się zmieściło; oprawa z passe partout jednak trochę poszerzyła całość, ale się udało:)
Tym razem oprawa ze szkiełkiem (do kuchni z kuchenką gazową), zaproponowano mi szkło matowe i całkiem nieźle to wygląda.

czwartek, 13 czerwca 2013

SAL wiosenny - postęp 2

Szybko mijają te tygodnie, znowu pokazuję mój domek:))


Mam naprawdę dużo zabawy haftując ten obrazek, każdy najmniejszy element sprawia mi mnóstwo radości:) Aż normalnie szkoda, że idzie tak szybko;) Na szczęście haftuję na zmianę z SAL'em sosnowym, więc nie ma szansy, by mi się któryś z tych projektów znudził.


czwartek, 30 maja 2013

SAL wiosenny - postęp 1

Dziś czwartek (ten co drugi:)), w którym pokazujemy postępy przy wiosennym SAL'u. U mnie powstał właśnie domek:



Jak widać, jest bardzo kolorowy i bardzo mi się taki podoba:)

Te girlandy kwiatowe okazały się całkiem czasochłonne, chociaż są takie małe.

W ogóle to wypracowałam sobie system tygodniowo-salowy: jeden tydzień wyszywam SAL sosnowy (białą muliną na lnie), a jak już mi się znudzi ta jednostajna kolorystyka, to przerzucam się na super-kolorowy SAL wiosenny:)) Reszta porozpoczynanych prac nie ma wyboru - musi czekać;)

Czy u Was też było dzisiaj tak pięknie i słonecznie? Ja dopiero czuję, że zaczynam odżywać po zimie:)

Miłego długiego weekendu!

niedziela, 19 maja 2013

Niebieski kwiat, czyli śpieszyłam się bardzo...

No właśnie - śpieszyłam się, by zdążyć na czas.
Bo to ma być prezent:) A 26 maja tuż tuż:)

Zaczęłam jakiś czas temu i właśnie udało mi się to oddać do oprawy:


Wzór: pochodzi z książki "Mon journal au point de croix"
Materiał: len Zweigart 32ct, kolor biały
Muliny: DMC
Wymiary: 110x110 krzyżyków, ok. 16x16 cm



Jakoś nie udało mi się pokazywać postępów przy tym hafcie, ale zdjęcia robiłam.

Tu widać jak prześwitujący jest ten len w kolorze białym:




Niebieskie liście i czerwone kwiaty jednak całkiem dobrze się komponują:


Naprawdę mam nadzieję, że mój prezent się spodoba;) Ale to się okaże dopiero po oprawie.

A na koniec jeszcze kilka zbliżeń: