niedziela, 5 kwietnia 2015

SAL wiosenno-letni cz.6

Coś mało w tej odsłonie haftu... Dodałam różę obok babeczki, ramkę u góry i kilka zaczątków kolejnych różyczek:)



Święta Wielkanocne jeszcze trwają, więc chciałabym Wam życzyć spokojnych, zdrowych i rodzinnych Świąt! Mam nadzieję, że zając się wykazał;) a jutro zdrowo pokropicie rodzinkę:)))

A teraz idę pomachać igiełką przy hafcie, w końcu trzeba jakoś te kalorie świąteczne zgubić:D

czwartek, 2 kwietnia 2015

Bukiecik Riolis - oprawiony

Haft, który zrobiłam dla mojej mamy na prezent imieninowy, już wisi na ścianie u moich rodziców:

 

Dla przypomnienia: haft to zestaw Riolis, łączy ze sobą haft krzyżykowy i wstążeczkowy oraz koraliki:)

 

Wybrałam lekko zdobioną ramkę, trochę postarzoną, a szersza warstwa passe-partou jest jakby pokryta welurem. Daje to całkiem fajny, przytulny efekt:) Podobną oprawę wybrałam kiedyś do mojej DIMkowej róży.




Spodobała mi się ta ramka i sobie kiedyś też coś w nią oprawię:))

sobota, 21 marca 2015

SAL cztery pory roku - wreszcie wiosna!

Wreszcie wiosna:)

Wprawdzie dzisiaj padał u mnie za oknem jeszcze śnieg;), ale najważniejsze, że w kalendarzu i na tamborku wiosna!

Skończyłam pierwszą część SAL'a cztery pory roku.
We wzorze zamiast białego tła było zostawione puste miejsce tak, aby widoczna była tkanina. Nie pasowało mi to jakoś na tej luganie, pewnie na aidzie wyglądałoby to lepiej. Tam, gdzie biały wypadał w środku elementów (kwiaty, krzaki) wyszyłam białymi krzyżykami. A w górnym fragmencie - półkrzyżykiem, by pasowało do błękitnego nieba.

 

Tutaj jeszcze jako bezbackstitchowa plama:


Bardzo spodobał mi się efekt wyszywania backstitchy trzema nitkami. Musiałam tylko pilnować, by nitki równo się układały i nie skręcały. Tak powstało ogrodzenie:
 

 Nad stodołą uzupełniłam jeszcze zieleń:



 
Podoba mi się taka wiosna:) Teraz muszę tylko pamiętać, by lato zacząć nieco wcześniej niż ten fragment - bo wyrobiłam się "na styk":))

środa, 18 marca 2015

SAL cztery pory roku - wiosna cz. 1

Już prawie wiosna:) Ja przygotowuję się na jej przyjście walcząc z wirusem:) Pomiędzy zużywaniem zasobów celulozowych (aaa kich!) udaje mi się postawić chociaż kilka krzyżyków.

Szybko nadganiam wyszywanie pierwszej części SAL'u cztery pory roku - no kto by się spodziewał, że 21 marca (termin ukończenia pierwszej części obrazka) tak szybko nadciąga?:D Przecież było tyyyyle czasu:D

Najpierw materiały:


 

Muliny: DMC
Materiał: biała Lugana 25ct
Wyszywam co dwie nitki.

Z początku, jak to wiosna, pomalutku, nieśmiało się wyłania:


Tu już nieco więcej. Część tła jest wyszywana półkrzyżykiem, co niewątpliwie przyśpiesza sprawę i daje nadzieję na terminowe ukończenie;)


I zdjęcie na chwilę obecną:

 

Nie byłoby tak źle, gdyby mnie nie korciło, żeby coś zmienić w tym hafcie. Jak mi się uda przed sobotą będzie nieźle:))

A, i jeszcze się pochwalę prezentem, jaki dostałam na Dzień Kobiet. Mój wymarzony Thomas Kinkade:

 

Zawsze napotykałam tylko na widoczki wiejskie (też ładne i "kiedyś" też taki popełnię;)), a tu mi się przytrafiło coś tak pięknego. Jesienny Central Park...

czwartek, 5 marca 2015

SAL wiosenno-letni cz.5

Wyganianie zimy najwidoczniej działa:)) Już się nie mogę doczekać wiosny!

Dzisiaj kolejna cześć SAL'u wiosenno-letniego.

Dokończyłam konewkę z poprzedniej części oraz wyhaftowałam dwa nowe elementy:


Akcesoria krawieckie:)

 

I tu miałam pójść grzecznie za wzorem, następne w kolejności były przecież kwiatki. Ale skusiła mnie ta niesamowicie apetyczna, pastelowa babeczka - więc nastąpił klasyczny skok w bok:D



Teraz u mnie na tamborku już zaczęty kolejny SAL: cztery pory roku, a konkretnie wiosna:) 
Do 21 marca trzeba ją skończyć!

niedziela, 1 marca 2015

Bukiecik - haft wstążeczkowy

Dzisiaj na tapecie - zestaw firmy Riolis. Robiłam go od razu z myślą "na prezent", dla mojej Mamy na imieniny. Wczoraj gotowy haft oddałam do oprawy, a od początku wyglądało to tak:

  

W zestawie materiał, muliny, wstążki, koraliki i igły (dwa rozmiary):

 

 Najpierw zabrałam się za krzyżyki:


Tutaj wyhaftowane już wszystkie:

 

Po krzyżykach wyszyłam backstitchową koronkę i dodałam część koralików. Na tak przygotowanej bazie zaczęłam wyszywać swój pierwszy haft wstążeczkowy:) Nie jest idealnie, ale z każdym kolejnym płatkiem coraz bardziej kumałam, o co chodzi:)) A chodzi o to, by nie ściągać za mocno wstążeczek. Następnym razem pójdzie mi już lepiej:)

Przy konwaliach też są przyszyte koraliki:


Końcówki kokardki potraktowałam jeszcze klejem do tkanin, żeby się nie strzępiły.

Raczej nie pokazuję "tyłów" moich haftów, ale może kogoś zainteresuje, jak wygląda plątanina wstążeczkowo-mulinowa;)

 

Teraz czekam z niecierpliwością na oprawę:)


czwartek, 5 lutego 2015

SAL wiosenno-letni cz.4

I już luty:) Czy Wam też tak szybko czas pędzi?:))

SAL wiosenno-letni (w stanie roboczo-pogniecionym) obecnie prezentuje się tak:

 

Mniej więcej połowa! Ta mniejsza...;)

Dokończyłam fragment poprzedni:

 

A tu aktualna część, na zdjęciu lekko niewyraźna, bo bez backstitchy. Ale już się robią:)



To jak, przywołujemy dalej wiosnę?:)

niedziela, 11 stycznia 2015

Nowy SAL i nowy kubek:)

Znowu dałam się skusić nowej zabawie SAL, tym razem organizowanej przez Katarzynę:)

Obrazek, który będziemy wspólnie wyszywać, już od dawna znajdował się na mojej niekończącej się liście "do wyszycia":


Poszczególne pory roku mają być gotowe na ich astronomiczne początki. Oczywiście zaczynamy od wiosny:) Żeby szybciej przyszła!

A w rossmanie udało mi się zakupić taki kubeczek robótkowy, a raczej włóczkowy:)


 Dla tych, co nie przepadają za kolorem różowym;) były jeszcze dostępne takie kubeczki niebieskie:)

poniedziałek, 5 stycznia 2015

SAL wiosenno-letni cz.3

Coś mało w tym miesiącu udało mi się wyszyć w SAL'u wiosenno-letnim:

 

ale już pracuję nad wykończeniem trzeciej części:)

Udało mi się ukończyć zaległy domek dla ptaków i wyszyć ramkę z zaczątkiem roślinki. Może na razie wygląda to na jakiś badylek, ale w końcu od czegoś trzeba zacząć wiosnę:)))

Może jak będę szybciej wyszywać, to i wiosna szybciej przyjdzie?:D Kto wie...


niedziela, 4 stycznia 2015

Belle & Boo "Hot Chocolate" - KONIEC


I już koniec wyszywania Belle & Boo "Hot Chocolate":) Zdecydowanie za szybko, ponieważ cieszyłam się każdą chwilą spędzoną nad tym haftem.


Wygląda trochę jak strona książki z opowiadaniami:)

Nawet, gdy miałam już trochę dosyć wyszywania białej narzutki na fotelu, zaczęłam wyszywać backstitche. Tak dla odmiany:) Chociaż z reguły wyszywam backstiche już po skończeniu krzyżyków.


Na poduszce starałam się uzyskać efekt pikowania:



Dopiero potem dokończyłam nogi fotela, zostawiając sobie najlepsze na sam koniec:)

Wisienka na torcie, czyli królik pod fotelem:


Królik powstał z takiej pastelowej plamy:)


Jeszcze nie wiem, jak oprawię ten haft, ale pewnie będzie to jakaś jasna, prosta ramka.

Jeszcze raz sprawy techniczne:
Wzór: opracowany przez Chagę, na podstawie obrazka Belle & Boo "Hot Chocolate" 
Materiał: len Belfast 32 ct, kolor ecru
Muliny: DMC, wyszywam dwiema nitkami
Wymiary: 13 x 17 cm

Bardzo dziękuję Chadze za umożliwienie mi testowania swojego wzoru. Było to ciekawe doświadczenie, ponieważ praca nad tworzeniem wzoru to ciągły proces ulepszania. I chociaż konieczne były poprawki i prucie w trakcie wyszywania, bardzo się cieszę, że mogłam w tym uczestniczyć:)


Aktualizacja:
Po komentarzu Chagi obszyłam jeszcze backstitchami kropki na kubeczku:


I jest lepiej, czyli wyraźniej:)

sobota, 27 grudnia 2014

Belle & Boo "Hot Chocolate" - cz. 4

Nawiązując jeszcze do poprzedniego wpisu: nie udałoby mi się ukończyć SAL'a Jingles w terminie gdyby nie WY. To Wasze komentarze mnie mobilizowały:) Wielkie dzięki!

A dzisiaj kolejna odsłona Belle & Boo. Można powiedzieć, że mam połowę - połowę fotela:D


Ale przyznaję, że idzie szybko:)

czwartek, 25 grudnia 2014

SAL Jingles - KONIEC

Bardzo dziękuję za życzenia i za miłe słowa pod poprzednim wpisem - prace nad Belle & Boo trwają:))

A dzisiaj -  ukończony SAL Jingles u Mysi:)) Ukończony kilka dni temu, ale wiecie, ta świąteczna krzątanina przed Wigilią;)

Ostatnia, dwunasta część "Let it snow":

 

No i całość:

 

Tam, gdzie brakowało, doszyłam jeszcze guziczki. Haft nie jest jeszcze wykończony, ale mam kilka dni wolnego, to na pewno się uda:) Tym bardziej, że już mam potrzebne składniki;)

Bardzo się cieszę, że uczestniczyłam w tej zabawie, bo haft wyszedł super:) A jak go jeszcze oprawię, to ho ho!:D Fakt, że goniłam z nim bardzo pod koniec roku, ale się opłaciło.

Mysiu, bardzo dziękuję za zorganizowanie tego SAL'a!


Życzę Wam wszystkim zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech się Wam spełnią marzenia: i te życiowe, i te zawodowe - no i te robótkowe oczywiście:)

sobota, 20 grudnia 2014

Belle & Boo "Hot Chocolate" - cz. 3

Dzisiaj kolejny fragment obrazka "Hot Chocolate":) Zdjęcie robione w świetle dnia - powiedzmy,  że w świetle...;)

Kubek załatany, pewna osóbka na hafcie zyskała już obie poduszki, a co najważniejsze - wreszcie ma głowę:)) Z kokardką.

 

Przede mną największy obszarowo fotel, stanowiący jakby tło dla dziewczynki.

No to do roboty - królik sam się nie wyszyje:)))

środa, 17 grudnia 2014

Belle & Boo "Hot Chocolate" - cz. 2

Widzę, że ten haft wzbudził zainteresowanie:) Wszystko to zasługa Chagi, która zaproponowała testowanie wzoru!

Dzisiaj druga odsłona Belle & Boo "Hot Chocolate":

 

Pojawił się już Ktoś, prawdopodobnie w piżamce:)) Ta żółta kratka u góry to wcale nie jest głowa - tylko (jeszcze) przeciekający kubek;). A, i ten Ktoś wcale nie siedzi na ławce:) a jakoś tak to mi wyszło na tę chwilę:))

Jak mi się haftuje? Super: niby jest tu kilkanaście kolorów, ale "plamy" są całkiem spore i nie trzeba tak bardzo skakać z krzyżykami po całym hafcie:) Aż chce mi się dalej haftować z ciekawości jak to wyjdzie! No i czekam na królika - ale jego zostawiłam sobie na deser:))

wtorek, 16 grudnia 2014

SAL Jingles cz.11 - Joy

Część 11, czyli przedostatnia:) Szybko mi poszło z tym dzwonkiem - chociaż jak go wyszywałam od góry to wyglądał mi ciągle na włóczkową czapkę:)


 

Została do zrobienia ostatnia, dwunasta część, ornament na dole i już:)) Powoli zaczynam szukać tego wieszaczka kupionego specjalnego do tej pracy - tylko gdzie ja go posiałam?:D

niedziela, 14 grudnia 2014

Belle & Boo "Hot Chocolate" - cz.1

Zostałam testerką:))

Niedawno Chaga szukała osób chętnych do wyszywania obrazka z serii Belle & Boo "Hot Chocolate" według wzoru swojego opracowania. Zgłosiłam się od razu - i się udało:)) Tutaj można obejrzeć ten obrazek. Spodobał mi się bardzo! Dlaczego? Po pierwsze: gorąca czekolada:)) Po drugie: królik! Taki długouchy słodziaczek:)) Cały obrazek promieniuje ciepłem, spokojem i domową atmosferą.

Materiał wybierałam spośród trzech najjaśniejszych lnów Belfast 32ct, jakie mam:


Od lewej: biały, kość słoniowa i ecru. Od razu odrzuciłam kolor naturalny i ciemniejsze. Chciałam zachować ciepłą, przytulną kolorystykę:))

Wybrałam kolor ecru. Czego oczywiście nie widać na zdjęciu;)


A oto pierwsze krzyżyki postawione wczorajszego wieczoru. Zaraz zabieram się do dalszego testowania:) Nie mogę się doczekać tego królika!

 

Po ostatnim intensywnym okresie wyszywania na aidzie 14 trzema nitkami (SAL Jingles) te krzyżyki wydają mi się tak małe, a nitka cieniutka:D Częściej trzeba zmieniać materiały chyba:)))

Ciekawe, jak wyjdzie królik...

Jeszcze dla porządku technikalia:
Wzór: opracowany przez Chagę, na podstawie obrazka Belle & Boo "Hot Chocolate" 
Materiał: len Belfast 32 ct, kolor ecru
Muliny: DMC, wyszywam dwiema nitkami

P.S. wspominałam już o króliku?:))

wtorek, 9 grudnia 2014

SAL Jingles cz.10 - Love

Chyba najłatwiejsza i najszybsza część tego SAL'a:)

Przy wyszywaniu tych kwiatuszków naszła mnie ochota na jakiś jednokolorowy sampler (znowu!).
Na razie zostanie w planach, ale kto wie:))


Guziczek dorzuciłam tym razem zielony:)

 

Te części pasują do siebie i przypominają mi trochę znaczki:))

Zostały 2 części:)) Praktycznie widać już metę:)

sobota, 6 grudnia 2014

SAL wiosenno-letni cz.2

Druga część SAL'u wiosenno-letniego, czyli odrobina wiosny w środku zimy (tak, wiem, że jeszcze oficjalnie zima nie przyszła;))

Spóźniłam się ze zdjęciem jeden dzień specjalnie - ten haft ma takie piękne kolory, że chciałam sfotografować go w dzień. Niezbyt dużo to dało;)

 

Haft rozpoczęłam od środkowego motywu, czyli od kosza z kwiatami, a potem zamierzałam ruszyć na północny wschód;) i dalej zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Ale na blogach innych uczestniczek tej zabawy zobaczyłam wyhaftowany już domek dla ptaków:) Jest tak śliczny, że dla niego zdecydowałam się na skok w bok:))) I tak to jest - mieć plany:D

Domek jeszcze nie jest wykończony, brakuje części backstitchy, trawy i ramki dookoła. Co mi się bardzo spodobało w tym hafcie, to te motywy oddzielające poszczególne fragmenty i udające różne ściegi. Niezły patchwork z tego będzie:))