poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Nowe zbieractwo - naparstki!


Photobucket

W poprzednim poście wspomniałam o moim nowym hobby i oto jest:) Jak wiele z Was, zaczęłam zbierać naparstki. Te na powyższym zdjęciu zostały kupione podczas mojego urlopu na południu Polski: dwa tradycyjne z Krakowa, z Sukiennicami i Katedrą na Wawelu.

A od tego tu Skarbnika wszystko się zaczęło:) Przywiozłam go z Wieliczki - kupiony w kopalnianym, podziemnym sklepiku:

Photobucket

Temu też nie mogłam się oprzeć:) Metalowy, z okienkiem z widokiem na Sukiennice:

Photobucket

Kolejne kupione już znacznie bliżej, czyli na Kaszubach:

Photobucket

No i wypadałoby mieć naparstki z miasta rodzinnego:)) Dla tych tu, z Darem Pomorza, odwiedziłam chyba po raz pierwszy kramy z pamiątkami nad morzem:D

Photobucket

I na koniec kilka bolesławieckich, kupiłam je w Cepelii:

Photobucket


Jak widzicie, moja kolekcja nie jest zbyt okazała, ale zawsze to jakiś początek. Bardzo się cieszę, że mnie tak "natchnęło" w Wieliczce:))) Pewnie teraz każda podróż czy odwiedziny w innym mieście będą się wiązały z rozglądaniem się za naparstkami:D Każdy naparstek też będzie miał swoją własną historię...
Czeka mnie również poszukiwanie odpowiedniej półeczki na ich prezentowanie:)


Fajnie byłoby powiększyć kolekcję, więc dobrze się składa, że u Kinii jest do zdobycia takie oto cudeńko:)))




piątek, 26 sierpnia 2011

Wymianka-niespodzianka


Kilka tygodni temu zorganizowałyśmy sobie z Pieguchą coś na kształt wymianki zakupowo-niespodziankowej. Piegucha już wszystko zdążyła opisać na swoim blogu, o tu, a ja z powodów urlopowych:)) zabrałam się do opisywania dopiero teraz.

Spodobało jej się kilka rzeczy, które udało mi się znaleźć w mojej pasmanterii. Nie obyło się bez nękania telefonami zarówno pań w pasmanterii, jak i samej Pieguchy w celu ustalenia szczegółów:D W końcu się udało i w jedną stronę poleciała paczka zawierająca różnokształtne łatki DMC oraz zestaw z ramką:

Photobucket

Photobucket

I to właśnie była ta część zakupowa wymianki. Natomiast to, co przysłała mi Pieguszka w ramach części niespodziankowej, przerosło moje wyobrażenia! W pięknie opieczątkowanej paczce znalazłam same cuda!

Po pierwsze zachwycające zestawy do haftu:

Photobucket

Kanwa, woreczki z miejscem do wyszywania, wstążki i mulinka:

Photobucket

Przepiękne guziki (oj, zazdrościłam ich strasznie, a teraz mam je na własność:)) oraz szpileczki:

Photobucket

A także fantastyczne wzorki, łapka kuchenna (oczywiście do wyszycia!), herbatka oraz przemiłe słowa:

Photobucket

Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam:))

Pieguszko, dziękuję Ci jeszcze raz za taką wymiankę! Sprawiłaś mi niesamowitą niespodziankę oraz dużo radości:))



A w następnym poście będzie o kolejnym hobby, jakie mnie "trafiło" na urlopie i dlaczego stało się to akurat POD ziemią:)))

poniedziałek, 25 lipca 2011

Post niepostępowy, za to zakupowy


Czyli całkowicie zakupowo będzie:))) I dużo, uprzedzam.

Słowem wstępu: otóż udawało mi się omijać moją ulubioną pasmanterię, i to bardzo skutecznie, aż do czasu pewnych Pieguchowych zakupów (pozdrawiam serdecznie:D). Wchodzę, odbieram zamówione rzeczy i zaczynam spacer po sklepie połączony z intensywnym rozglądaniem się. Tak mi dobrze szło, że wypatrzyłam nowe, fantastyczne zestawy z Orchidei (a może i nie nowe, ale ja je widziałam u nas po raz pierwszy). Cztery pory roku w zestawach z cudnymi ramkami w kształcie domków!! Tak, ramki są w środku i są całkiem przyzwoicie wykonane:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket


Siłą rozpędu chwyciłam jeszcze kolejną serię, też z Orchidei. Nawet chwilę się wahałam, niestety chęć posiadania była silniejsza. I tak dodatkowo wybrałam z serii kwiatowej dwa zestawy: słonecznik i tulipan.

Photobucket

Photobucket


One również mają w zestawie gotowe ramki, tu widok od środka:

Photobucket


Wydaje się, że nie tak źle, prawda? W końcu każdemu zdarza się czasem zaszaleć (...prawda?).

No ale...

Dwa dni później znowu, kompletnie niechcącym "przy okazji", byłam w tej okolicy. Już na wejściu pani sprzedawczyni wskazywała z uśmiechem nowości ("godzinę temu przywieźli!"). I to jakie nowości! Pierwszy raz widziałam na żywo zestawy rosyjskiej firmy RIOLIS. I jak tu nie wziąć... Ale wzięłam się na sposób: bo to wcale nie były zakupy, tylko prezenty imieninowe:D Takie z lekkim wyprzedzeniem - Wszystkiego najlepszego moim imienniczkom Aniom!! - więc jeden "ode mnie dla mnie", a dla reszty znalazłam sponsorów;) I ja szczęśliwa, i moja rodzinka, bo ma prezent z głowy:D

A moje kolejne łupy, to:

zestaw do haftu koralikami, zawieszka - będzie do nożyczek:

Photobucket

zestaw do haftu wstążeczkowego!! Wprawdzie nie wiem jeszcze jak, ale się nauczę:

Photobucket

Oraz spory krajobraz, bardzo spodobała mi się ta liliowa kolorystyka:

Photobucket

Zupełnym przypadkiem również mieli na stanie jeden z moich wymarzonych samplerów kuchennych:

Photobucket

Powinnam pomyśleć o osobnej szufladzie na zestawy haftu do kuchni, czekające na swoją kolej:D


Miłym dodatkiem otrzymanym przy kasie był katalog:

Photobucket

Lubię katalogi:)))


Trochę mnie poniosło, wiem:) Ale przynajmniej starczy na jakiś czas:D

niedziela, 3 lipca 2011

Flower of Italy - początek


Jakoś ten czerwiec szybko przyszedł i równie szybko sobie poszedł - nawet nie zdążyłam napisać czerwcowego posta:))

Dziękuję ślicznie za poprzednie komentarze na temat DIMkowej róży i już spieszę pokazywać postępy:

Photobucket

Różyczka zyskała już wszystkie płatki, łodygę oraz listki - zostały tylko backstitche. No i całe zawijaskowe tło:))) Trochę dziwnie było mi zostawić półkrzyżyki w niektórych miejscach, ale skoro we wzorze tak jest, to zobaczę co z tego wyniknie.


Zaczęłam też wreszcie pracę nad wspólnym projektem, Flower of Italy, prowadzonym na blogu http://polskineedlepoint.blogspot.com/. Projekt ten rozpoczął się w styczniu, tak więc mam zaledwie pół roku w plecy:D

Najpierw trochę danych:
Materiał: Monocanwa 18 w kolorze eggshell (40x30 cm)

Nici:

1. DMC Rayon Floss 30738
2. DMC Perle Cotton #8 3347
3. DMC Perle Cotton #8 920
4. DMC Perle Cotton #8 814

Gloriana Stranded Silk:
5. Flowers of Italy #194
6. Granny Smith Green #053
7. Cranberry #062
8. Autumn Gold #041

9. Metallic Madeira gold 27

z czego z oryginalnych, zaproponowanych przez projektantkę kolorów mam numery od 4 do 8. Co do perłówek DMC nr 2 i 3, dobierałam je na podstawie zdjęcia i wydaje mi się, że są jednak zbyt ciemne. Być może je zmienię w trakcie wyszywania. Nić numer 9 miała być metalizowana i złota - znalazłam w moich zbiorach Madeirę idealnie spełniającą te oczekiwania:)

Tu widać, że ta pomarańczowa perłówka jest jednak za bardzo pomarańczowa. Sądzę, że "ruda" to odpowiednie słowo:)

Photobucket

Przy okazji pochwalę się nowym robótkowym kuferkiem. Po prostu w 100% dopasowany do tego projektu:D

Photobucket

Pierwszy raz użyłam do napięcia monokanwy takich listewek (12 i 16 cali)

Photobucket

z których po złożeniu powstała rama 40x30 cm (trochę mniej niż w opisie projektu, ale mam nadzieję, że wystarczy):

Photobucket

W ogóle ten projekt to pierwszy raz kiedy haftowałam na monokanwie:)


Poszczególne etapy haftowania

Styczeń
DMC Rayon Floss 30738, jedna nitka.
Same romby, poszło w miarę szybko.

Photobucket


Luty
Gloriana: Granny Smith Green i Autumn Gold, po 4 nitki każda.
Najwięcej czasu podczas wyszywania wafelka zajęło mi równe układanie nitek, przydatne było szydełko w zastępstwie prawdziwego laying toola. Nie twierdzę, że wyszło perfekcyjnie, ale załapałam, o co chodzi - czyli "pierwsze koty za płoty" i nie będę już tego pruć.

Photobucket

Marzec
Gloriana: Autumn Gold i Cranberry, po 3 nitki każda.
Do układania nitek na płasko doszła też chęć, by cieniowanie na ramionach gwiazdy amadeuszowej było symetryczne. I się udało:) Z efektu jestem bardzo zadowolona:)

Photobucket

Całość wygląda na razie tak:

Photobucket

Bardzo, ale to bardzo podoba mi się ten projekt i już nadganiam resztę!

P.S. Spory wyszedł mi ten opis, ale proszę zauważyć, że to dopiero etapy styczeń - marzec:D

niedziela, 29 maja 2011

Ptaki na półmetku i róża


Bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim, bieżnikowym postem - przy takiej sporej pracy przydaje się wsparcie:)

Ostatni raz nad samplerem z ptakami pracowałam w zeszłym roku - też prawdopodobnie przy okazji jakiegoś wyjazdu. Teraz, po majówce, ptaki wyglądają tak:

Photobucket

Jest to mniej więcej cała górna połowa:))) Po lewej stronie mało eleganckie, ale za to bardzo uparte zagniecenie materiału od tamborka - nie zwracajcie uwagi, "się wyprasuje":))

Różyczka DIMkowa też nabrała już nieco kolorów:

Photobucket

Jest to malutki DIMek, ale bardzo podoba mi się praca nad nim, przede wszystkim ta ilość odcieni użyta do wyszycia nawet najmniejszych elementów.


Ostatnio obserwuję u siebie dość nowe zjawisko. Otóż wcale mnie nie ciągnie do rozpoczynania nowych robótek, a wprost przeciwnie - do WYKAŃCZANIA już zaczętych... Jak na mnie jest to bardzo zastanawiające:))) Korzystam oczywiście z tego i wykańczam, wykańczam... Naliczyłam 6 rozpoczętych haftów, więc wcale nie tak dużo. Jednak nie szukałam ich zbyt sumiennie, więc kto wie, ile ich naprawdę ukrywa się po kątach:D

Wyobrażacie sobie taki dzień, że wykończycie wszystkie rozpoczęte robótki i z czystym sumieniem rozpoczniecie następną, jedyną na daną chwilę? To dopiero będzie niesamowity moment...

czwartek, 28 kwietnia 2011

Nowa róża i postępy


Photobucket

Zdecydowałam się rozpocząć mój pierwszy haft z kolekcji Dimensions: Single Rose. Już widzę, że będzie ciekawie - przy takiej kombinacji krzyżyków, półkrzyżyków i różnej ilości stosowanych nici do ściegów, na pewno nie sposób się nudzić:))

Hafcik ma mieć docelowo 10 cm x 20 cm.

Początki mojej róży wyglądają tak:

Photobucket

czyli zaledwie zarys cienia:) Kanwa to 18, więc krzyżyki są naprawdę drobniutkie i robi się powoli i uważnie:)


Zupełnie inaczej sprawa ma się z hardangerowym bieżnikiem:

Photobucket

Jest to już niemalże cała jego długość, czyli prawie 70 cm:)) Na razie jak widać same wyszywanie, bez wycinania, więc robi się naprawdę szybko.


Natomiast podczas długiego weekendu mam zamiar zabrać się za ubiegłoroczny, jednokolorowy haft - co ciekawe nad tą robótką pracuję jakoś dziwnym trafem tylko na wyjazdach:)) Mam nadzieję, że po powrocie zaprezentuję spore postępy!

Miłego weekendu wszystkim!

środa, 30 marca 2011

Hardanger na wiosnę

Przede wszystkim dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze pod poprzednim postem!! Cieszę się bardzo, że udało mi się zachęcić do kupna tych hafcików:) Mam nadzieję, że będziecie się bawić przy tym równie dobrze jak ja:)

Nowa pora roku - nowa robótka:D
Dość dawno nie wyszywałam nic hardangerem, więc czas był najwyższy. Zdecydowałam się na śliczny, wiosenny wzór Permina - serwetkę, którą już od dawna podziwiałam na blogu Krzysi (bardzo, bardzo dziękuję!). Moja serweta będzie bieżnikiem:) no i będzie zielona:D

Photobucket

Wzór: Permin of Copenhagen
Materiał: Zweigart 20 Count Bellana Lime
Nici:
• DMC Petra o grubości "5" i "8" w kolorze 5772 (duże motki w kolorze materiału)
• DMC Pearl Cotton "5" w kolorze 5200 (biały)
• DMC Pearl Cotton "5" w kolorze 3348 (ciemniejszy zielony, na listki)
• DMC Pearl Cotton "5" w kolorze 727 (piękny, energetyczny odcień żóltego)
(właściwe kolory na zdjęciu powyżej, to poniżej jest efektem szaro-burej pogody;))

Przewidywany rozmiar bieżnika to 31x68 cm.

Stan obecny prezentuje się tak:

Photobucket

Lubię pracować z tkaninami do hardangera, są takie grubiutkie, mięsiste, no po prostu jest za co złapać:D

Jak to przy nowej robótce, robota idzie mi pełną parą:)) Aczkolwiek już zaczynam zerkać w kierunku kolejnej nowości. Ostatnio trochę mnie poniosło na zakupach w sklepie Needle & Art, głównie z powodu 20% obniżki na produkty Dimension:)

Photobucket

Chyba nie wyszywałam jeszcze żadnego dimka, więc tym chętniej spróbuję czegoś nowego. A konkretnie chyba tej małej róży, w charakterze kolejnego przerywnika:D


sobota, 19 marca 2011

Ogródek (haft płaski) - KONIEC



Photobucket

Dziękuję wszystkim za miłe słowa o bałwankach!
Aploch - miałaś rację:))) Ogródek wyszyty haftem płaskim uważam za ukończony! Chociaż jeszcze przed oprawą:)

Praca przy tym hafcie to była sama przyjemność. Wyszywa się błyskawicznie, mnie przyhamowało dopiero przy ostatnim etapie, czyli drzewku różanym. Listki wydawały się nie kończyć;) Na szczęście w końcu udało mi się zmobilizować:)

Trochę szczegółów:

Photobucket

Photobucket

A całość wygląda tak:

Photobucket

Cały haft nie jest zbyt duży, ma ok. 13x10 cm.
Wzór: zestaw DMC "Small Garden".

Jak dla mnie same plusy:
  • różnorodność nici dołączonych do zestawu: zwykłe muliny DMC, Color Variations oraz Satin Floss
  • ciekawy materiał: bardzo gęsta bawełna, przypominająca prześcieradło albo obrus
  • wiele ściegów: jak dla mnie największy plus, ponieważ dużo się przy tym hafcie nauczyłam. Użyte tutaj ściegi to: lazy daisy stitch (stokrotka), straight stitch (prosty), spine stitch (gałązki), stem stitch (sznureczek), french knot (węzełki), leaf stitch (jodełka), bullion stitch (różyczki na drzewku), buttonhole stitch (obdziergiwany).
    Ściegi te były opisane w instrukcji na tyle przejrzyście, aby haftować wszystko "na czysto", bez żadnych prób. Przy momentach zawahania pomocny był google i youtube:)
  • wzór był już naniesiony na tkaninę, wystarczyło tylko wypełnić ściegami odpowiednie obszary:

Photobucket

Mała uwaga dla osób, które chciałyby zakupić ten zestaw: zdjęcie na opakowaniu znacznie różni się od gotowej pracy. Nici na zdjęciu są o wiele grubsze, a materiał rzadszy. Wygląda to po prostu gorzej niż gotowa praca. Gdybym nie widziała ukończonego haftu na zeszłorocznej wystawie DMC, nie kupiłabym tego zestawu.

Teraz mogę z czystym sumieniem polecić ten zestaw. A na mnie czekają jeszcze dwie prace z tej serii - już się na nie cieszę:)

niedziela, 13 marca 2011

Bałwanki - całkowity sukces


Udało mi się ukończyć bałwanki przed oficjalną wiosną:)

Na początek ostatni ukończony:

Photobucket

Jak widać, jest to bałwanek-przypominacz (ostatni dzwonek, żeby wynieść choinkę do piwnicy, wiosna tuż-tuż:)))

Tutaj jeszcze wszystkie na wspólnej płaszczyźnie życiowej:

Photobucket

... by po dwóch godzinach wycinania stanąć wreszcie na własnych nogach:

Photobucket

Każdego podkleiłam z tyłu cienkim filcem i muszę przyznać, że jeszcze żaden mój haft nie wyglądał tak dobrze po lewej stronie:))

Photobucket


Ogólne wrażenia? Pierwsza moja praca haftowana na plastiku - nie było źle, ale z ewentualną następną trochę się wstrzymam:) Bałwanki przeleżały chyba prawie (ponad?!) dwa lata, licząc od pierwszego krzyżyka, i gdyby nie pomysł Ani na wspólne robótkowanie Świątecznego SAL'a, to mogłyby tak jeszcze leżeć do teraz. Nie zmieściłam się w terminie, ale UKOŃCZYŁAM je wreszcie i z tego jestem najbardziej zadowolona:)))

Co do samego haftu: wydaje mi się niezbyt trafne, aby w projekcie przeznaczonym na kanwę plastikową, występowały półkrzyżyki i krzyżyki 3/4. Ja sobie jakoś poradziłam, ale raczej metodą radosnej twórczości, a nie przebijania się w połowie kratki plastikowej. Mam również zastrzeżenia co do jakości nici. Był to zestaw firmy Orchidea i na opakowaniu było napisane, że dołączone są oryginalne nici DMC. Niestety mechaciły się, a kilka nawet przerwało mi się w trakcie pracy - może to kwestia długiego przechowywania haftu, albo może miałam pecha co do tego egzemplarza akurat. Nie wiem, mam nadzieję jednak, że była to sytuacja jednostkowa, bo kilka zestawów Orchidei czeka u mnie na swoją kolej.

Same bałwanki mają po ok. 11 cm wysokości każdy.


Ufoka ogłaszam oficjalnie za skończonego:)) I do tego musicie wiedzieć, że poszłam za ciosem - tego samego dnia ukończyłam COŚ jeszcze, wprawdzie nie z etykietką "ufok", ale pracę już lekko przykurzoną. I to znacznie bardziej wiosenną:))

W następnym poście zatem powitam już wiosnę na 100%!!!