niedziela, 7 listopada 2010

Biscornu pagoda - KONIEC

Photobucket

Jak już pisałam wcześniej, podjęłam wyzwanie u Kaprys. Zadanie polegało na wykonaniu biscornu-pagody według kursu przygotowanego właśnie przez Kaprys. Instrukcje są bardzo przejrzyste, więc polecam wszystkim:)

Biscornu-pagodę zszywa się z dwóch kwadratów:

Photobucket

Zszywając można dodać koraliki (i tu się pochwalę, że pierwszy raz wszywałam koraliki do biscornu i nie było to takie straszne, jak się obawiałam:D), ja użyłam empikowych, w różnych odcieniach złota:

Photobucket

Tu zdjęcie "oddolne":

Photobucket

A tutaj już w całej, wiszącej krasie:

Photobucket

Podsumowanie:

Wzór (darmowy): Hohla
Instrukcja: Kaprys
Nici: węgierska cieniowana Aztec Red i lniana DMC L3012
Kanwa: etamina w kolorze ecru


Dziękuję bardzo Kaprys za wspaniały kurs i okazję, by nauczyć się czegoś nowego:) Była to też motywacja by wreszcie zrobić coś z cieniowanych niteczek od Niny:)) bo jak do tej pory, to żal mi było ich pociąć, takie są śliczne!


Teraz nie mam już żadnych wymówek - idę dokańczać bałwanki na Świąteczny SAL.

niedziela, 24 października 2010

Post organizacyjno-zachęcający


Tak jak pisałam poprzednio, nazbierało się kilka spraw organizacyjnych:) Ale najpierw zaległości. Jakiś czas temu (dłuższy...) Aploch zaprosiła mnie do zabawy w lubienie, no chyba już wszyscy się zwierzali, tylko mi jakoś brakowało okazji. Więc przepraszam za zwłokę i już zaczynam:) Ograniczę się tylko do sfery robótkowo-blogowej, bo inaczej nigdy nie skończę tego posta:) A więc (nie zaczyna się zdania od "a więc"!) - co lubię x 10:
  1. lubię wyszywać:) To za mało powiedziane, ale się liczy,
  2. lubię chomikować nowe wzory, a co za tym idzie...
  3. ...lubię myśleć, że kiedyś to wszystko wyszyję,
  4. lubię poznawać nowe techniki robótkowe, szczególnie na warsztatach
  5. lubię zbierać akcesoria i książki o tematyce robótkowej. Wiąże się z tym ciągłe kombinowanie, gdzie to wszystko umieszczać,
  6. lubię gotowe zestawy - wszystko elegancko podane na tacy:)
  7. lubię zastanowić się nad każdym postem i zrobić porządne zdjęcia (no chyba, że czas goni przy jakimś wspólnym projekcie)
  8. a właśnie - lubię wspólne zabawy blogowe typu SAL. Rzucam wtedy (niestety) moje bieżące robótki, no ale ciężko mi się czasami powstrzymać...
  9. lubię poznawać nowe blogi - patrz niekończąca się lista blogowa z boku:)
  10. lubię jak gotowa praca swoje odczeka i nabierze mocy urzędowej przed oprawą:)


No chyba tyle:) jak już zaczęłam, to ciężko było skończyć:)) Powinnam posłać tę zabawę dalej w świat, więc jeśli znajdzie się ktoś, kto jeszcze nie uczestniczył "w lubieniu", niech czuje się zachęcony.


Jak wspomniałam wcześniej, zapisałam się do kolejnego SAL'a. Jest to zabawa organizowana przez Aploch i nazywa się Świąteczny SAL 2010. Wyszywamy dowolną rzecz o tematyce świątecznej, do 24 grudnia:) Udało mi się oprzeć pokusie wyboru czegoś nowego spośród przepięknych, jednokolorowych wzorów czy innych samplerków, i odkopałam dwuletniego ufoka. Oto one, bałwanki z kosmosu:

Photobucket

Zestaw, którym się zachwyciłam, i którego stan zaawansowania (niezmiennie od 2 lat...) wygląda tak:

Photobucket

Czyli jedna niecała połowa jednego z czworga bałwanków. Nie ukrywam więc, że ten SAL to jedyna realna szansa na ich ukończenie! Te bałwany nie mają szansy przy porównaniu z innym SAL'owymi robótkami, no ale przynajmniej będę mogła łatwiej dopchnąć szufladę z zestawami:D

Oczywiście to nie wszystko. Zauważyliście, że okres jesienno-zimowy bardzo sprzyja wspólnym projektom? Łatwiej coś robić (i zakończyć) razem z innymi:) No to zapisałam się jeszcze na wspólne wyszywanie biscornu-pagody. A co to jest, możecie zobaczyć u Kaprys, która przygotowała kurs robienia takich zawieszek i jednocześnie zachęciła do wspólnej zabawy:) Ja zdecydowałam się napocząć jedną z przepięknych, węgierskich, cieniowanych niteczek:

Photobucket

Niteczki te są ręcznie farbowane przez Ninę. Cudne, prawda? (Aniu, dziękuję bardzo wiesz za co!!)
Moja pagoda będzie składała się z następujących składników:

Photobucket

Kanwa: etamina w kolorze ecru
Nici: węgierska cieniowana Aztec Red i lniana DMC L3012

Uff, sporo, prawda?:) No to na koniec jeszcze napiszę, że u Kigabet można ocenić anioła i wygrać candy:)

niedziela, 17 października 2010

Różowa frywolitka - całość czyli KONIEC


Udało się! Skończyłam robótkę zaczętą w ramach akcji "Różowy Tydzień". Inne różowe prace są podlinkowane na blogu Jasmin, zachęcam do oglądania tych śliczności:))

Moja frywolitka:

Photobucket

Edytowałam post i dołączam zdjęcie zrobione w korzystniejszym świetle:)
Photobucket

Wzór: "Aleksandra" z książki "Frywolitki. Wzory, biżuteria, kartki" Lyn Morton
Nici: DMC Cebelia 20, różowa i waniliowa
Średnica serwetki: 21,5 cm

Z racji tego, że słońce nie chciało uprzejmie zaczekać, aż skończę moją pracę;) fotka na razie tylko przy sztucznym świetle. Kolory faktyczne nici znajdują się post niżej.

Szykuje się bardzo pracowita jesień:) Przyłączyłam się do kolejnej wspólnej zabawy, mam na oku jeszcze jedną, więc kolejny post będzie prawdopodobnie organizacyjno-zachęcający:D

sobota, 16 października 2010

Różowa frywolitka - w częściach


Różowy tydzień trwa, a u mnie frywolitkowanie w toku:)

Na zdjęciu poniżej różowa serwetka frywolitkowa. Wprawdzie na razie w częściach i mało różowa, ale z dużym, różowym potencjałem:

Photobucket

Jest to moja wprawka w serwetkach modułowych, bo już od dłuższego czasu chodzi za mną jakaś większa, frywolitkowa praca z połączonych elementów. Różowa ma mieć tylko kilka modułów i już wiem, że przy większych pracach trzeba będzie przemóc nudę plecenia tym samych wzorków:)

Prawdopodobnie nie wystarczy mi waniliowej nici na wszystkie kawałki i dołożę kolejny kolor - i w ten sposób za jednym zamachem powstanie nowy projekt i rozpocznę wykańczanie resztek:)))

poniedziałek, 11 października 2010

Różowy tydzień


Photobucket


Na blogu Jasmin znajdziecie zaproszenie do bardzo szczytnej akcji. Różowy tydzień ma przypominać o konieczności robienia badań profilaktycznych. Akcja rozpoczyna się dzisiaj i trwa do 18.10. Ale tak naprawdę cały rok powinnyśmy dbać o zdrowie własne i naszych najbliższych.

Aby przyłączyć się do akcji wystarczy zrobić, pokazać jakąś robótkę, oczywiście w kolorze różowym:) Ja na razie pokazuję materiały do mojego projektu, widać więc, że będzie to jakaś frywolitka:)

Photobucket

Dawno nie trzymałam czółenka w dłoni, może już zapomniałam?:))
Wybrałam już mały projekt, akurat na tydzień czasu.

Konkurs u Aneladgam


U Aneladgam rozpoczął się właśnie konkurs robótkowo-literacki:) Zabawa potrwa do 27 listopada.

Wygrać można takie wspaniałości:

Photobucket

A po szczegóły konkursu odsyłam już do Aneladgam.

środa, 29 września 2010

Oprawy, pergamano i Gazynia


Z góry uprzedzam: będzie dużo i różnorodnie, czyli tzw. ZBIORCZYPOST:))

Dość szybko poszło mi z oprawą altankowego ufoka:

Photobucket

i nawet został już powieszony!

Przy okazji robienia zdjęcia zorientowałam się, że przecież wcale nie pokazałam na blogu poprzedniej oprawionej pracy! Żeby było śmieszniej, kilka miesięcy temu zrobiłam nawet odpowiednie fotki, obrobiłam i czekałam na jakąś okazję do wrzucenia tutaj. Tak się chyba najłatwiej zapomina:))

Oto oprawiony sampler hardangerowy w całości:

Photobucket

i w szczegółach:

Photobucket
(mój ulubiony, krateczkowy fragment)

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Uznałam, że tej pracy przyda się jak najprostsza, surowa wręcz rama. Drewno wygląda jak wytrawione, ale za to jest bardzo gładkie w dotyku.

Parę tygodni temu byłam na warsztatach z techniki pergaminowej:) Przydatna umiejętność, jednak haft pozostaje ciągle na pierwszym miejscu:)) Z prac tam wykonanych do pokazania nadaje się tylko ta zakładka:

Photobucket

Nie oparłam się natomiast pokusie kupienia zestawu startowego:) W skład takiego zestawu wchodzą podstawowe narzędzia, materiały i kilka wzorów. Korzystając z niego wykonałam już samodzielnie w domu kartkę urodzinową:

Photobucket


No i teraz, uwaga, będzie najlepsze! Jakiś czas temu Gazynia postanowiła obdarować upominkiem osobę, która zostawi komentarz nr 3333. I zgadnijcie, jaki numer miał mój komentarz?:) Oczywiście, że... 3334. Ale Gazynia była tak miła, że postanowiła nagrodzić również numery sąsiadujące z tym wygrywającym i tym sposobem mam już ręcznie szytą, wspaniałą poduszeczkę na igły!
Szczegóły zabawy tutaj: http://gazynia.blox.pl/2010/08/I-po-zabawie.html.

A tu już zdjęcie poduszeczki i innych wspaniałości, które były w paczce:

Photobucket

Przecudny igielniczek, misiak-breloczek, guziczki i czekolada!

Gazyniu! Bardzo, ale to bardzo dziękuję! Ale nie jestem pewna, czy odważę się wbić igły w coś tak ślicznego:)))


wtorek, 31 sierpnia 2010

Ufok i ptaki


Wykończyłam ufoka.

Ufok ten został zaczęty ponad dwa lata temu, o tutaj. Jak wyciągnęłam go z czeluści zapomnienia, wyglądał raczej smętnie:

Photobucket

Potrzeba było tylko kilka wieczorów, aby go skończyć. Tu w wersji wypranej i uprasowanej, ale jeszcze bez oprawy:

Photobucket

Hafcik to zestaw Lanarte "Country style", wielkość 10 x 10 cm.

Przy haftowaniu furtki poważnie zaczęłam myśleć o jakimś projekcie w technice blackwork - w końcu muszę to wyznać: lubię backstitche:) Jednak od dłuższego czasu ciągnie mnie również do hardangera (szczególnie, że czekają na mnie piękne, kolorowe kawałki bellany), tak więc nie wiem co wygra:)))

Sampler z ptakami też ma się całkiem dobrze:

Photobucket

Mam wrażenie, że obecna pogoda sprzyja robótkowaniu:))

środa, 25 sierpnia 2010

Coś nowego, jednokolorowego


Dziękuję wszystkim za miłe komentarze odnośnie ogródka:) naprawdę potraficie zdopingować:)) Gdyby nie nowy projekt, pewnie pokazywałabym teraz ukończony ogródek. Ale w poprzednim poście wyjaśniałam, dlaczego rozpoczęcie kolejnej pracy było w zasadzie koniecznością:)

A nowy projekt wygląda tak:

Photobucket

jest to stan sprzed kilku dni, obecnie jest nieco więcej:) Będzie to kolejny sampler, tym razem z ptakami. Jak widać, haftuję tu tylko tło, sam motyw pozostaje pusty. Trochę poguglałam: ten rodzaj haftu nazywa się Assisi (czyli z Asyżu) lub też haft negatywowy (negative embroidery lub voiding). Do tego będzie symetryczny, na razie haftuję od lewej do środka.


Photobucket

Materiał: len Belfast 32, kolor Light Mocha
Mulina: DMC 3809

Kolor jest lepiej uchwycony na drugim zdjęciu, jednak i tak musiałam poprawić fotkę, żeby choć w przybliżeniu uzyskać ten piękny, morski odcień, jaki ta mulina ma w rzeczywistości.

Całość ma mieć ok. 20 x 30 cm i jak na razie idzie mi nieźle:)

sobota, 7 sierpnia 2010

Ogródek cz.2 i inne


W moim ogródku sporo przybyło:

Photobucket

Pojawiły się malwy, pałki wodne, kaczeńce, irysy, dzwonki... nawet dwóch przedstawicieli fauny latającej:) Przede mną drzewko różane (a może to jabłonka?:D) i paprocie. Jak widać, przy drzewku będę miała na pewno sporo zabawy z listkami:))


Kupiłam ostatnio nowego TWOCS'a:

Photobucket

Do tego numeru dodano zestaw do haftu:)) (kanwa, mulina, koperta i ramka do zrobienia kartki) co dla wersji sprzedawanej w Polsce nie zdarza się często...


Niedawno byłam też na wspaniałej wystawie "Triennale Miniatury Tkackiej". Artyści zaprezentowali naprawdę sporo różnorodności w przedstawieniu tematu, widziałam prace wykonane z papieru, metalu, monet, szkła... Najbardziej jednak podobały mi się te zrobione z "miękkich" materiałów, jak nici, wełna, tkanina:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Na koniec zostawiłam pracę, która spodobała mi się najbardziej:

Photobucket


Na pewno wszyscy już wiedzą o akcji wykańczania UFO-ków, którą zapoczątkowała Egunia. Otóż udało mi się coś zacząć wykańczać:)) Hafcik przeleżakował 2 lata, co byłoby zrozumiałe, gdyby był sporych rozmiarów. Jednak ten okaz ma aż całe 10 x 10 cm i nie pamiętam już, dlaczego popadł w niełaskę... Następnym razem pokażę stan "przed" (wykańczaniem) i "po", teraz wyjaśniam jedynie dlaczego... rozpoczęłam nową pracę:D No bo taka dumna z siebie byłam, że coś zaczęłam wykańczać, no i musiałam wypróbować nowy zakup - len belfast, no i potrzebowałam jakiegoś projektu do podróży, najlepiej z jednym kolorem, a takiego nie miałam rozpoczętego, więc musiałam rozpocząć...

Wszystko jasne, prawda?:)) Po prostu zawsze znajdzie się wytłumaczenie:D

Fotki później;)

poniedziałek, 5 lipca 2010

Na co te gęsi czekały...?


... na sznurek czekały!

Photobucket

U mnie jest tak, że skończyć haft jest (w miarę) łatwo. Ale już go wykończyć - uuu, to inna sprawa. Kilka miesięcy to norma przy zanoszeniu do oprawy, zszywaniu czy innym wykończeniu. Pomysł na te gęsi miałam od początku właśnie taki: wieczko na drewniane pudełko. Schody natomiast pojawiły się przy kwestii wykończenia brzegu. Tyle kombinowałam, że się zniechęciłam, a gęsi odfrunęły do szuflady. Niedawno zobaczyłam na jakimś blogu takie właśnie wykończenie obrazka. Jak wiadomo, najprostsze pomysły są najlepsze:)

Photobucket

Haft "oprawiłam" na kawałku gąbki podklejonej kartonikiem. Chciałam, żeby powstała poduszeczka, by można było w nią ewentualnie wbić jakąś szpilę:) Taką paczkę przykleiłam (za pomocą kleju do tkanin) do pudełka, nasmarowałam dookoła warstwą kleju i obwiązałam dwiema warstwami ozdobnego sznurka.

Tu dzikie gęsi w całej okazałości:

Photobucket

materiał: etamine w kolorze ecru

wzór: darmowy, Laura Perin Wild Geese

nici: DMC Pearl "5" w kolorach:
407 (brudny róż),
918 (ceglasty/ciemnoczerwony),
841 (jasny brąz),
839 (ciemnobrązowy),
ECRU - jako tło

oraz mulina DMC Rayon Floss 3073 (poczwórna nitka) - złote zygzaki oraz środki narożników.

Zdjęcie pierwsze najlepiej oddaje kolory rzeczywiste.

Oczywiście już kombinuje jaki tu haft znaleźć do środka pudełka:))


środa, 30 czerwca 2010

Ogródek, czyli haft płaski



Photobucket

... a jednak nikt nie zgadł:) Założyłam, że robię jeden sampler kuchenny na raz, jeden haed, jednego słonia, no a z haftu płaskiego to nic do tej pory nie miałam zaczęte! Więc już mam. Jest to DMC "Small Garden" - ogródek. W zestawie była bardzo gęsta tkanina bawełniana (coś jak obrus), natomiast z mulin oprócz zwykłych były również cieniowane (variations) oraz te błyszczące (satin).

Photobucket

Wyszywa się fantastycznie:) Wzór jest naszkicowany na tkaninie, poszczególne elementy wypełnia się różnymi ściegami. I tak mam już za sobą:
  • ponad setkę węzełków - french knots (m.in. niezapominajki),
  • łańcuszek (łodyżki malw),
  • lazy daisy stitch (blado-różowe stokrotki i liście malw),
  • leaf stitch (szaro-zielone liście cieniowane, od których zaczęłam i natychmiast się zakochałam:)) ),
  • ścieg obdziergiwany (malwy cieniowane),
  • spine stitch (ciemnozielone gałązki)


Przede mną jeszcze kilka ściegów do nauki.

Całość nie jest zbyt duża, gotowy obrazek ma mieć 12,5 na 9,5 cm.

Photobucket

Jedna uwaga: zawartość zestawu znacznie się różni od zdjęcia na opakowaniu. Inny jest materiał (na opakowaniu znacznie rzadszy), także kolory i grubość mulin się różnią - te w zestawie mają bardziej intensywne kolory. Na szczęście haft wychodzi o wiele ładniejszy niż na okładce zestawu:) A przez te cieniowane nici, do końca nie wiadomo jaki będzie efekt.

Tak szybko mi się wyszywa ten ogródek, że jak najszybciej muszę dokupić kolejne z tej kolekcji:)))



Słoń bardzo dziękuje za miłe powitanie:) niestety musiał ustąpić miejsca robótce priorytetowej:D


wtorek, 22 czerwca 2010

Retorsowy słoń

Jakiś czas temu zaczęłam wyszywać słonia. Założenie było takie, że słoń będzie służył za poduszkę i uznałam to za dobrą okazję do wypróbowania czegoś innego niż zwykła mulina DMC. Do wyboru miałam wełnę do wyszywania i bawełnę retors.

Po lewej stronie mulina DMC Special, po prawej Coton Retors Mat DMC:

Photobucket

Jak widać, retors jest nieco grubszy niż sześcionitkowa mulina, do tego jest nierozdzielny - haftuje się całą nicią. Długość motków retorsa to 10 metrów. W dotyku jest miękki i gładki, niestety szybko się mechaci i trzeba haftować krótkimi kawałkami (30-40 cm).

Kolory do słonia wybierałam sama (opierałam się na oryginale), dopasowując je w mojej wszystkomającej pasmanterii:)

Photobucket

Jak kogoś zdziwi taki dobór kolorów, to wyjaśniam od razu miejsce pochodzenia słonia: otóż będzie to słoń indyjski, bogato zdobiony i bardzo kolorowy:)

Proszę Państwa - oto słoń! A raczej słoniowe ucho i zarys czółka:))

Photobucket

Wyszywam półkrzyżykiem na kanwie gobelinowej (40 oczek na 10 cm). Igła też słoniowa - nr 24. Całość ma mieć ok. 40 cm x 30 cm.


Niestety (albo i stety) jak to zwykle bywa, choć walczyłam dzielnie, to nie oparłam się moim ostatnim zakupom. Jedna z nowości pokazywanych w poprzednim poście już wskoczyła na tamborek i cała reszta rozpoczętych prac musi teraz poczekać. Trafiło mnie nieźle, czekam w ciągu dnia niecierpliwie na wieczór, kiedy to wyciągam hafcik:)) Postępy pokażę, jak tylko przybędzie coś więcej, bo na razie to bawię się z każdym elementem, żeby było perfekcyjnie (czytaj: potrafię spruć i wyszyć jeszcze raz, co u mnie nie zdarza się często).

Zagadka: co rozpoczęłam?:D


Dziękuję ślicznie za wszystkie Wasze słowa pod poprzednim wpisem! Szczególnie za uświadomienie botaniczne: niniejszym haft z firmy Orchidea przybiera kryptonim "Fuksje"! Naprawdę wspaniale się czuję wiedząc, że ktoś czyta te moje posty i do tego na nie odpowiada:)

czwartek, 10 czerwca 2010

Zaległości: krzyżyki i zakupy

Byłam przekonana, że zrobiłam zdjęcie z postępami haedowymi, a jednak nie:) Teraz jest zbyt ciemno na jakąś porządną fotkę, więc uwierzcie na słowo, że jestem przy trzeciej kartce. Z czego wynika, że opóźnienie według planu mojego optymistycznego mam spore...

Ruszył się sampler kuchenny, jak widać przybyły dwa naczynia: kubek i dzbanuszek.

Photobucket

Podczas tej długiej przerwy blogowej nie próżnowałam również jeśli chodzi o zakupy:) Od razu mówię, że nie wszystko było nabywane naraz:))

Na przykład te dwa zestawy do haftu płaskiego przyuważyłam przy okazji wystawy DMC:

Photobucket

jak również i te piękne kwiaty z firmy Orchidea. Jest to zestaw z podmalowanym tłem, na opakowaniu nie wygląda tak super, jak gotowy haft, który widziałam na wystawie. Muszę jakoś odszukać nazwę tych kwiatów (ktoś wie?:) ) bo inaczej nazwę je "orchidee"!

Photobucket

Natomiast ten tu poniżej (całkiem przypadkowo) trafił w moje ręce przy okazji odbierania haftu z oprawy. Niestety jest taka oprawialnia w pobliżu z pokusami w postaci zestawów Permina (ja upolowałam tę serwetkę kwadratową):

Photobucket

No i wreszcie nie zażyczyć sobie czegoś z okazji Dnia Dziecka:D - to byłby błąd! Na ten sampler chorowałam już od poprzedniego katalogu DMC, serwetki i fartuszek w tym zestawie haftowane są osobno na aidzie i później przyszywane do lnu - tła. Nie mogę się doczekać rozpoczęcia, no ale może jeden sampler kuchenny na raz:)

Photobucket

Do tego trafiłam na wydanie specjalne Sabriny o hardangerze, powinno być jeszcze dostępne w kioskach, jeżeli ktoś zbiera:) Parę fajnych projektów się tam znajdzie:)

UWAGA!
W następnej notatce możliwe spotkanie ze słoniem:))